Wyświetlono posty znalezione dla frazy: Haft wełną od A do Z
Wiadomość
  Grupa o robotkach recznych

: Na początek mogłaby to być grupa pl.rec.robotki (ew. robotki-reczne), jeśli
: zajdzie potrzema to rozrosłoby się - podgrupy na-drutach, szydeklkowanie,
: haft (ew. dalszy podział na płaski, krzyżykowy i inne), może również mniej
: popularne typu gobeliny, makramy czy pathworki.

Moim zdaniem za duże rozdrobnienie i to założone a priori.
BTW nazwa pl.rec.robotki kojarzy mi się
z grupą dyskusyjną poświęconą rozrywkom, którym
oddają się roboty rodzaju żeńskiego ;-)


To jakas dyskryminacja? W Poznaniu na jednej z glownych ulic jest sklep z
welnami, niciami i roznymi utensyliami pasmanteryjno-hafciarskimi. Prowadz
go pan w wieku ok. 40 lat i sprzedajac haftuje (znaczy w przerwach ;-)) i
sie wcale tego nie wstydzi. Haftuje krzyzykami btw.

                                Zuzanka



--
| Malgorzata "Zuzanka" Opalinska-Krzyzaniak  | Piatek, 8 stycznia  
| http://www.venco.com.pl/~zuzanka           |   TVP 2 22:45

  "Jedyny powod bzykania, to ten, ze jest sie pszczola" - K. Puchatek

 
  Męski strój cywilny
Sława! i Chałwa!

Koszule sa dwie - lniane - przy ręcznym szyciu pojawia sie jednak problem siepiących sie brzegów wolnych -- co myslicie o wykonczenu ich na okretke wzdluż szwu (zakonczenia rekawów i dół) wełna bądz lnianą nicią?
W tunice z rzadko tkanej wełny problem odpada bo mozna ja wykończyc lnianymi paskami materiału z oszczędnym haftem
Przeszywanica zrobiona - wykończona recznie -niczego z maszynówki nie widac- choć kilka sciegów poszlo
Spodnie - jak załatwiacie sposób ich wiązania w pasie ?sznurek lniany lub konopny?
Ciekawym rozwiązaniem wydaje sie przyjrzenie strojom biłgorajskim - podobno "najdłużej trzymającym stary fason w Polsce" tam przewlekaja sznurek przez rynienke powstała przez podwiniecie gornego brzegu , przewlekaja sznurek . Na jednym koncu robia petle na drugim wiąza kilka supłów ( juz po przecignięciu przez pętle ) i regulacja gotowa. Po biesiadzie dwa supelki odpuszczamy i jak znalazl;)
Owijacze i onuce - naszukałem sie zakładania onuc ze dwa dni i znalazłem na stronkach z instuktazem dla rosyjskiej armii ( co ciekawe drapichrusty maja instrukcje obrazkowa zakladania onucy na lewa i prawa stope )Co do owijaczy to po prostu przedłuzylem onuce z wymiaru 40x 80 na 40 x 150 - po zwiazaniu krajka daja rade , ale poprawiania lnu sie nie uniknie...moze lepsze roziązanie to owijacze wełniane ( mniej śliskie)
I co do czapek ( a jednak znowu góra) - ja mam z trójkatów skórzanych obszytych futrem króliczym - ale to z zasady miały byc i narazie sa Wielkie Morawy z wpływami chazarskimi i wegierskimi...Co proponujecie?
Pas z zapinka lirowa i okuwką prostą z Ukrainy - podam żródło jak wyjde z tyrki i wtedy wrzuce moze jakies foty.
Pozytywy
  [reklama] Kram Janettee
Witam,
mam na sprzedaż haftowaną, wełnianą tunikę o kolorze ciemnoszarym. Bardzo duży haft, w stylistyce skandynawskiej, wykonany jest zieloną, żółtą, popielatą, szarą i bordową wełną. Tunika będzie pasowała na osobę o wzroście 176-186 i obwodzie klatki piersiowej 96-106
Cena 260 zł!
Zapraszam do kupna, oferta jest niepowtarzalna!
  Znaki zodiaku, horoskopy, enneagramy, itp.
Kobieta RAK, ubierając się, kieruje się przede wszystkim praktycznością. Nie przepada za nowościami, czasem marzy o modnych fatałaszkach, ale rozsądek nakazuje jej nosić najpierw te rzeczy, które posiada, a nie wydawać pieniądze na nowe. Kupuje więc ciuchy rzadko, ale za to w dobrym gatunku. Nosi klasyczne kostiumy oraz sukienki i spódnice z wełny, flaneli lub płótna. Preferuje kolor biały, szary i fioletowy. Stosuje hafty, aplikacje, nawet wtedy gdy są zupełnie niemodne. Pani Rak unika makijażu albo stosuje go w oszczędnej formie. Na wieczór podkreśla mocniej oczy lub maluje usta ciemną szminką. Dobrze wygląda w naturalnych barwach. Perfumy stosuje delikatne, na przykład "Anais Anais" lub "Giorgio Beverly Hills".

jedna wielka bujda na resorach. "spódnica flanelowa" ciemna szminka i co jeszcze
 
  Znaki zodiaku, horoskopy, enneagramy, itp.
agata napisał/a:
"spódnica flanelowa" ciemna szminka i co jeszcze

moze czas na zmianę image
na ten z opisu? nie planuję

Kupuje więc ciuchy rzadko
jaaasne
Nosi klasyczne kostiumy oraz sukienki i spódnice z wełny, flaneli lub płótna
znow klamstwo
Preferuje kolor biały, szary i fioletowy.
i znów
Stosuje hafty, aplikacje, nawet wtedy gdy są zupełnie niemodne
i jeszcze raz
unika makijażu
i zas
ten 'horoskop' jest 'o kant d... rozczaść'
  Chowanie niteczek
Madziu, te igły mają tępe czubki, żeby nie przerywały nitki w trakcie wkłucia, mam ich kilka różnej długości i grubości i są bardzo przydatne, nie tylko do łączenia elementów, których zresztą jeszcze nigdy nie robiłam metalowe kupowałam jako igły do haftu, a plastikowe do wełny
  [reklama] ciuchy... hafty.... i takie tam...
Jak już pisałam na halli na fresze (a w na jednym i na drugim ciężko cokolwiek odnaleźć) len,który sprzedawałam poszedłw moim źródełku do góry i nie ma sensu go wam wciaskać... a co z tym idzie... zajęłam się

HAFTOWANIEM:

nici lniane
nici tzw. wełniane (czyt. akrylowe)
nici wełnianych nadajacych się do haftowania jeszcze nie znalazłam...

wzory własne, lub można opierać się na mojej bazie danych ;P opieram sie na konkretnych rytach w kamieniu, odkrytych haftach(nie am tego dużo) i ornamentyce w metalu... nie wykonuje roślinnych fantazji na temat (po co ktos ma mnie potem ścigać,że mu "zmroczyłam" tunike)

hafty bezpośrednio na materiale,lub tzw naszywki jeżli komus bardzo zalezy... ale według mnie właściwsze są wyszywanki bezpośrednio na stroju

SZYCIEM:

ręczne lnianymi nicmi
ręczne bawełnianymi nićmi
maszynowe (co za róznica jakimi nicmi skoro i tak niehistoryczne )

wykroje własne lub jak w przypadku haftów moja baza danych... ale jest ona nienajgorzje rozbudowana jeżli chodzi o ciuchy skandynawski, gorzej ze słowiańskimi.. ale skoro rubachę z XI wieku udało mi się uszyć to nie ma rzeczy niemożliwych

materiał:
len : mój lub własny
wełna: własna bo teraz gdy Raganar wyjeżdża nie bede raczej miała szerokiego dostępu do materiałów wełnianych

CENY:
hehe.. do uzgodnienia...

pozdrawiam
Naamah
  wełna na hafty
witam!
mam piekna, recznie przędzoną wełnę idealną do haftowania. grubości muliny mniej więcej tylko, że z naturalnej wełny.
dostępne kolory to:
czerwony intensywny
zielony ciemny
niebieski intensywny
brudny żółty
zdjęcie wrzucę niebawem
cena to 10zł / 100m.
mniejszych odcinków nie sprzedaję.

mam też maszynowo tkaną wełne na hafty w kolorze naturalnym. też piękna, równo luźno skręcona z 2 nici.
cena tej to 8zł/100m
zamwienie podobnie jak wyżej - minimum 100m.

pozdrawiam i zapraszam na zakupy :mrgreen:
  Strategia kompletowanie stroju i uzbrojenia
Hmm a nikt nie napisał w jaki sposób mozna kompletowac strój kobiecy.....
Ja zaczełam od giezła i fartucha i butów. Później pojawila sie chec posiadania nowych sukienek w róznych kolorach i z róznymi haftami.Wiadomo iz zeby miec nowa sukienke trzeba wydac troche kasy na materiał( len wełna).Pozostaje jeszcze kwestia bizuterii...spinki radziłabym kupic na sam koniec gdy juz sukienka( i fartuch) bedzie uszyta.Bizuteria jest droga...
Na sam pocztatek kompletowania radze zainwestowac w dobre buty i nóż oraz płaszcz i czape.
Potem mozna kupic spinki zółwiowe, kolczyki, pierscionki itd.
Mozna tez jesli finanse pozwola kupic sobie jakies ciepłe futerko z baranka by nie bylo zimno( lub innego zwierza)
Podliczajac moje tzw. PODSTAWOWE wyposarzenie( sukienka płaszcz faruch buty spinki nóż bizuteria-nie liczac skór czy innych kiecek to wynosi to około600 zł.
Moze i strój kobiecy nie wymaga tyle pieniedzy co cały komplet stroju meskiego ale tez jest drogi...Nie bede tu wyilczac kosztów wyszywania czy szycia bo wiekszosc niewiast szyje sama. Osobiscie jesli chodzi o uszycie sukienki wole by doswiadczona w wykrajaniu kroju kiecki zajeła sie kobieta która sie na tym zna- ja moge ja zszyc i ozdobic
  Wspólne haftowanie
Się nie zna.
A jak wygląda to tapisserie w Bayeux?


Tu masz linka do zdjęć i różnych stron o tym.
http://images.google.pl/i...snum=4&ct=title

Pisałam o tym po powrocie z Bretanii. To jest takie to takie długaaaaśne płótno z XI wieku, na którym wyhaftowane są sceny ilustrujące zdobywanie Anglii przez Normanów i okoliczności dochodzenia do władzy przez Wilhelma Zdobywcę.
Robi niesamowite wrażenie, świadomość, że to jest tak stare i przetrwało tyle dziejowych kataklizmów naprawdę obezwaldnia. Zachowane w doskonalym stanie, haftowane bodaj 5-6 kolorami wełny, bardzo dziwnym ściegiem. W muzeum pokazuja też świetnie nakręcony film, ilustrujący jak ono powstawalo i są takie fajne przebitki jak sceny z plótna tak jakby ożywają i kręcone są dalej już z udzialem statystów i aktorów.
  Pomysly,pomysly,pomysly
jakieś 4 lata temu miałam faze na haft krzyżykowy - teraz czasu brak
na szydełku robiłam sobie torby, czapki, szaliki - ale że sie na wełnę uczuliłam, to juz mi sie nie chce cudowac (uwielbiam gruba bawełnę - ale ona jest pierońsko droga)

przed swiętami troche malowałam - ale moje zrywy twórcze nie trwają długo
parę miesięcy - i mi sie nudzi

to malowany dla mojego taty prezent gwiazdkowy
- " tryptyk niedzwiedzi "
  Zabawki
ja mam wełne w róznych kolorach ,
co do szydełka to wszystko zależy od grubosci wełny ,
bardzo lubię robic szydełkiem dwustronnym ,
jedną strona robie a inna zakańczam ,
a wypycham pianka do ocieplania tkanin ,
co do zszywania (bo nie zawsze da sie połaczyć szydełkiem)
to kupiłam grubasnia igłę do haftu ,
  talenty forumowiczów
frjals, niedoceniasz się , dla mnie skarpeta to niemałe wyzwanie, a jeśli chodzi o takie stojące cieplutkie to na zimowe mroźne wieczory są jak znalazł, mam kilka par robionych przez moją babcię, która najpierw przędła wełnę a póxniej dziergała,
a teraz moje robótki:
jedyny sweter, który mi pozostał


śliniak:


a to jedno z dzieł siostry mojego męża, która pięknie wyszywa haftem krzyżykowym:


i jeszcze jedno:
  talenty forumowiczów
przecież tworzysz taaaakie cuda biżuteryjne

(dzięki )
no właśnie to jest dziwne, bo ręce mam sprawne, i lubię robótki i dłubaniny ale szycia nie lubię. Paradoksalnie psychicznie odpycha mnie obecność ostrej igły (być może w poprzednim wcieleniu byłam śpiącą królewną ). Paradoksalnie - bo przy swojej pracy mam w ręku równie ostre i krzywdzące narzędzia, ale wolę młotek niż to małe coś(które trzeba jeszcze nawlekać ).
Nawet myślałam, żeby spróbować haftu wełną i ta myśl nie wydawała mi się wstrętną, no ale tam igły są duże i tępe .
  Kamikadze Jumping Team :)
PAn odpisał
"Witam!
Maskymalne wymiary haftu to 24x15 cm.
W przypadku logo z wiedźmą nie będzie problemów z haftowaniem.( odrazu pytałam sie o logo pod nasza hodowle)
Natomiast przy drugim logo musielibyśmy od Pani dostać plik z fontem, którym zrobione są napisy. Poza tym damy radę:)
Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz Wełna, Auriga-Haft
tel. +48 515 080 485
www.auriga-haft.pl

zamawiamy kto co jak i w ogole... no i tel plik z fontem - hallo żuczku

a tu spis towarów:

koszulki t-shirt, zarówno męskie jak i damskie

koszulki polo męskie

koszulki polo damskie

bluzy polar

czapki baseball

naszywki w dowolnych kształtach i rozmiarach

a wiec...
  Kamikadze Jumping Team :)
Oj dziewczyny, dziewczyny P za 6,5 to nie wińco to jabol!!

A tak pozatym dostałam maila od Pana

Witam!
Reasumując zamówiła Pani: 11 koszulek polo damskie (po 33 zł szt.), 1 polo męskie (38 zł szt.), 9 czapek z haftem (18 zł szt.), 6 naszywek (10 zł szt.).
Całkowity koszt zamówienia wynosi więc 590 zł plus przesyłka priorytetowa (10 zł).
Pieniądze proszę wpłacić na konto:
nr konta: 50 1020 5558 1111 1631 2440 0025
Grzegorz Wełna
ul. Gagarina 37/24
41-506 Chorzów

Proszę także o przesłanie pliku fonta Juice ITC (jako załącznik do maila z katalogu C:WINDOWSfonts), gdyż niestety, my tej czcionki nie posiadamy.
Do jutra otrzyma Pani również projekty do akceptacji. Rozumiem, że wszystkie hafty na koszulkach mają być umieszczone na tyle koszulki.
Pozdrawiam serdecznie
Alicja Kladamicza, Auriga-Haft
  Voltowicze w Niemczech, Angli, Irlandi.... Kto, gdzie?
czprak ma pod spodem filc z wierzchu jakieś sztuczne włókno, jest z rzepami, można go prać w pralce w 30 stopniach suszyć w suszarce tak smao, jak owijki. Owijki mają 15 cm szerokości, duże rzepy, nie wiem z jakiego są materiału- fleece to wełna po angielsku, ale wełniane owijki to bezsens, może to polar.
To 5 euro to jak ktoś chce dodatkowo za haft do 12 liter.
Ewentualny napis na haft trzeba im wysłąć mailem, moze być pismem pisanym, drukowanym. Jesli ktoś nie zaznaczy inaczej to haft jest po lewej stronie. Czaprak z haftem nie podlega wymianie ani zwrotowi.

O wysyłkę do Polski musisz zapytać przed kupnem, bo nie ma Polski wymieninej na tej liście na dole strony.

Nic tam nie piszą o wersji wszechstronnej, ale tu masz link do ich innych aukcji: http://search.ebay.de/_W0QQfgtpZ1QQfrpp ... OtherItems
  "Bierzcie się lepiej za strój"
I własnie dlatego mnie te imprezy średnio nęcą, pozatym Zawisza dobrze mówi, koło się zamyka, ale dla mnie, nie ma żadnego sensu jechać na imprezę na której nie będę mógł walczyć bo nie mam opancerzenia, w moim przypadku jest to czas i pieniądze wyrzucone w błoto, i wyrażam tu swoją prywatną opinię ja po prostu nie lubię biesiad i innych imprez socjalno zapoznawczych:D. Nie podważam znaczenia stroju ale dla mnie sprowadza się on do "przepustki" na turnieje co nie znaczy że zamierzam ganiać w spodniach z zamkiem błyskawicznym i koszuli na rzepy. po prostu nie sądzę żebym kiedykolwiek ładował ciężkie pieniądze w odzdoby hafty oraz ręcznie tkaną wełnę. Zaznaczyć muszę że jak najbardziej szanuję ludzi którzy wkładają wiele wysiłku i środków w wykonanie świetnie wyglądającego stroju, ale mnie to nie pociąga. Mój udzial w imprezach widzę raczej jako przyjechanie na dzień walki, i fru do domciu. Ale ja jestem aspołeczny:D
  Mrokk
Nogawice ozywiście z wełny z podszewka lnianą, (ew. z płótna bawełnianego). Pamiętaj że nogawice mają szew z tyłu zamiast po bokach i że należy je szyć ze skosu materiału, inaczej nie bedą sie dobrze układały.
A co do haftów, to ja bym to za mrok nie uważała. Moze spróbuj nie używać wszystkich nitek muluiny, wtedy nie bedzie tak bardzo rozpoznawalna. Szczerze mówiąc to na haftowaniu sie nie znam, ale chyba powinieneś też mieć odpowiednie wzory - nie celtyckie i nie barokowe
  Suknia spodnia, wierzchnia i fartuchowa
Fartuchy

Fartuchy wykonywano z wełny lub jedwabiu, czasami dekorowano je tkanymi taśmami lub haftami jedwabną czy wełnianą nicią. Peleryna wykonana była prawdopodobnie z lnu lub jedwabiu. Pętelki podtrzymujące suknię były lniane, bawełniane lub jedwabne.

Mogły istnieć także inne rodzaje sukienek fartuchowych, często opisywane przez innych badaczy (np.: suknie na szelkach z bocznymi klinami, zszyte również z przodu - typ duński), lecz jedno jest pewne, muszą się one pokrywać z wizerunkami figurek Walkirii (jedno z podstawowych wiarygodnych źródeł naszej wiedzy na temat kobiecych strojów) - czyli nie może być mowy o dwóch prostokątach materiału zawieszonych na szelkach i nie zszytych po bokach (co się niestety często zdarza), bo wtedy mówimy o jednym z elementów stroju z Rusi Kijowskiej (patrz: zapona), a nie o odtwarzaniu stroju wikińskiego z terenów Skandynawii.
----------------------------------------------
Fragmenty z artykułu ze strony:
www.draconia.pl zapraszam do odwiedzenia!
  Gdzie kupić ?
to ja poprosze tez o taka informacje. szczegolnie odnosnie olsztyna, warszawy i gdanska.

koniecznie potrzebuje lniane nici, takie co tez moga byc do haftow. bardzo prosze o jakies adres i orientacyjne ceny! to dosc pilne.

a co do olsztyna, to gdzie tam mozna kupic ladna welne i len i tez orientacyjne ceny. ja chyba nigdy w tym miescie nie kupowalam zadnych materialow, wiec nawet nie wiem czy mamy tam takie sklepy...

kolejne pytanie: gdzie, u kogo, za ile moge dostac skore (6mm i 3.5 mm)?

z gory dzieki kochani!

buzka!

wasza vikinska wiedzma
  [Kupię] Hafty jedwabnymi nićmi
Poszukuję doświadczoną osobę, która wykonałaby hafty na wełnie i jedwabiu nićmi jedwabnymi, materiał podeślę swój, osoba musi dysponować gamą nici jedwabnych. Czas realizacji do końca czerwca. Proszę osoby zainteresowane o wiadomość na adres mailowy: dadak@poczta.fm lub priv.
Pozdrawiam
  Jak z haftami ? czy tylko bogaci je mieli ?
Biorąc pod uwagę, że nie ma (chyba, że coś mi umknęło) wykopaliska biednego grubu z haftami - to wypada rzec, ze nie mógł, a nawet nie chciał. Gdy kogoś nie było stać na kilka strojów to nie bawił się w ozdoby z przyczyn czysto funkcjonalnych - do kopania na roli tunika z haftami nie jest przydatna, tak samo np. do oprawiania zwirząt itd. Fafty mają tendencję do zaczepiania się, snucia itd. Nawet głupie noszenie drewna w haftowanej tunice może się skończyć jej zniszczeniem. Ozdobne ciuchy najpewniej były paradne - zakąłdane od wielkiego dzwonu i nigdy do roboty. Zatem ktoś kto mógł mieć hafty powinien być kimś kogo stać było na 2 komplety stroju przynajmniej. Jak go zaś już satć było to nie widzę zbytnich problemów (na logikę - bo ogólnie razi mnie tendencja stosowania haftów wszędzie gdzie się da przez sporą większość odtwórców, zwłąszcza, że tylko nieliczni faktycznie trzymają sie stylistyki haftów wykopaliskowych zamiast reprodukować kamienie runiczne i insze arcydzieła sztuki nie mające jednak z haftami wiele wspólnego stylistycznie). Haft wełną na wełnie np. nie był szczególnie drogi. Gdybym miał ci doradzić - haftu nie rób bo tak jest bezpieczniej i krajkowanie też sobie najlepiej daruj. Biedak to biedak - cechy użytkowe stroju są najważniejsze.
  Kobieta wikińska, X wiek
Co do giezła to jak ci zależy na historycznosci to jak najbardziej uszyć i nosić. A propo haftów nie spotkałem sie z nićmi metalowymi ja sam haftuje wełną bo jest najbezpieczniej i w zasadzie najwygodniej. Można też jedwabiu użyć ale to jest już wyższa szkoła jazdy. Także najlepiej wełna albo nici lniane.

Poprawcie mnie jeśli sie myle
  Witam, może się czasem przydam?
Witam Wszyskich serdecznie!
Z wykształcenia jestem między innymi tkaczką i projektantem. Rozmaitymi robótkami zajmuję się zawodowo i prywatnie :) bo tak sie składa, że praca to jednocześnie moje hobby.
Wiem sporo o wszelkim szyciu, patchworku. Umiem szydełkować, a na drutach przerobiłam tony wełny :) Niegdyś robiłam biżuterię choc nie było takich pomocy jak teraz, wykonywałam szmaciane lalki i inne maskotki. To, że tkałam gobeliny to jasne. Nie jest obcy mi haft w wielu technikach, także koronki. Maluję na tkaninach i obrazy. Ostatnio projektuję i wykonuję torebki. Zajmuję się szyciem unikatowych strojów. Projektuję także i wykonuję tapicerki do mebli.
Mam nadzieję, że komuś moje doświadczenia się przydadzą!
Pozdrawiam pięknie
vivi

PS Dziękuję za stworzenie tego wspaniałego miejsca!
  Ludowa Małgosia
Cześć!

Mam na imię Małgosia. Interesuję się wieloma rzeczami, między innymi haftuję. Inną spośród tych wielu rzeczy jest folklor :) Więc sięgam po motywy ludowe. W zależności od nastroju param się haftem richeleu, atłaskowym, krzyżykowym. Zamierzam kiedyś zacząć tkać, przędę wełnę z własnych owiec.

Cza dzielę również pomiędzy motocyklami, zespołem folklorystycznym, pracą itd...

dużo by opowiadać... :)
  Pytanko nowicjuszki...:)
Lucja - haft gobelinowy to nic innego tylko wyszycie pół krzyżyka czyli ukośnej linii np.z lewego dolnego rogu do prawego górnego rogu, wyszywamy zawsze w jednym kierunku.Różnica polega na tym że powinno się wyszywać na kanwie o szerokim splocie , czyli widocznych dużych polach nitką odpowiednio grubą np. wełną lub specjalnymi grubszymi nićmi np.firma DMC takie produkuje.Wtedy nić pokrywa dokładnie kanwę.Wzory nadają się te same co do krzyżyków.Pozdrawiam cieplutko
  co to za haft?
Zobacz też u nas :) haft wypukły
Tworząc ten opis nadałam własną nazwę techniki. To często spotykany sposób także w Australii, wykorzystywany do haftowania wełną.
  Strój bałtyjski - mężczyzna
Zdjęcia z wystawy z Biskupina ze września 2007 roku:





I jeszcze obrazek z internetu:



Mogę jeszcze dodać że ponad to co widać na obrazkach, że Jaćwingowie nie lubili nosić czapek, we włosy wpinali dzwoneczki (mężczyżni 1-2, kobiety więcej). Dziergali swetry z wełny, najdroższym elementem stroju były u nich pasy, ozdabiane złotymi, srebrnymi czy miedzianymi blaszkami (itp.). Ich ulubionym kolorem był niebieski, nie nosili strojów czerwonych (czerwony służył im tylko do ozdabiania - aplikacje, hafty).

Jaskotel
  Czy Trojwies wykorzystuje swoj "turystczny potencjal"?
Trójwieś zaczyna potencjał wykorzystywać, ale głownie dlatego, ze to mieszkańcy zaczynaja brać sprawy w swoje ręce...

Te wypasy i parady z owcami np. to nie gminny pomysł zdaje się (w razie czego poprawcie mnie), wszelkiej maści koliby, sympatyczne kwaterki agroturystyczne... Karczma na Ochodzitej...

Był projekt, wg którego na Zaolziu mógł stanąć żywy skansen, miejsce gdzie byłaby właśnie tego typu karczma, pare owiec i ujec, co by montował te sery wszystkie, kuźnia, pare koronczarek, dziewczyny od haftu krzyżykowego, rzeźbiarze. Jakaś miejscówka w której można by zobaczyć jak wyczesywało się wełnę, a wszystko zamknięte w góralskiej zabudowie... Ale gmina nie chciała o tym słyszeć.

W zamian za to co mamy na Zaolziu? Boisko, z którego nota bene gmina nie pozwolila korzystać uczniom szkoły na Zaolziu... Nie chce wiedzieć ile poszło tam kasy, a to już drugie bodaj po tym pod skocznią.

Mamy piękną okolicę. Wymarzone strategicznie pod wszystkie fundusze możliwe miejsce na mapie: trójstyk granic. Region, w którym bardzo żywe i uznane jest rękodzieło. Ludzi z pomysłami też by się znalazło i Ci coś robią. Panuje tylko przekonanie, że lepiej wziąść sprawy w swoje ręce, bo...

Pozdrawiam.
  kołderka dla Zuzi
jeżeli ma byc do prania w pralce, to chyba nie będziemy łączyć wełny (szydełko i druty) z materiałem. nie jestem mistrzynia prania, ale nie wiem czy to by grało

na forum kołderkowym, gdzie dziewczyny szyje kołderki dla dzieciaków do szpitala jest tak:
kołderki nie są duże, każda składa sie z około 6 kwadratów, obszytych kolorowymi materiałami
kwadraty są to haftowane na kanwie krzyżykami wzory
jedna osoba ustala temat, np. samochody, wynajduje wzory i rozsyła do haftujacych dziewczyn, przypisanych do danej kołderki
ale u nas to nie ma sensu

POZOR!
1. chętnych zbieramy do niedzieli
2. w poniedziałek Rosa robi listę i okaże się ile nas jest i dzielimy kwadraty na osoby
3. na przygotowanie swojego kwadratu ustalam dosyć długi czas do 24.02.2008, ponieważ
a)każdy będzie mógł przemysleć co chce zrobić, no i niektórzy będą musieli robić więcej niż jeden kwadracik
a)wyjeżdżam na ferie na słowację, a nie będę wiozła maszyny do szycia ze sobą

motyw przewodni ustali Kasieńka po konsultacji z Zuzią
  Robotki reczne
Sisi swietna ta chusta ; Uwielbiam takie "ponchowate" A ile bys chciala za zrobienie takiej chusty ??;)
Ojej, nie myslalm, zeby robic TO za pieniadze Jak kupisz welne, to zrobie, jak tylko znajde czas. To moze jednak troche potrwac, gdyz obecnie robie serwetke dla mamy na urodziny I generalnie szydelkuje w wolnym czasie Ale jesli jestes cierpliwa, to ja moge sie za to zabrac

Sylvia kolderka jest przepiekna!! az tak daleko nie zaszlam z moimi zdolnosciami robotkowymi W wolnym czasie poskanuje to, co nadaje sie na pokazanie Hafty krzyzykowe pozostawialam w Polsce, bo to zwykle ozdobki na swieta, wiec rodzice wyciagaja je zaleznie od okazji. Moze faktycznie i te powinnam poskanowac i pokazac

Tez jest w trakcie szukania sklepu z tanimi materialami, welnami, mulinami ... na razie bez rezultatu
  TKANINY!!! DOBRA CENA !!! ZAPRASZAM!!!
Witam!!!
Mam w ofercie tkaniny typu : bawełna , wiskoza , len , wełna , poliestry , satyny , żakardy , hafty , tkaniny na podbicia tapicerskie , tkaniny rękawicowe , surówki bawełniane , poliestrowe , wiskozowe.Ceny od 3zł.Ilości hurtowe.Serdecznie zapraszam.
Jeśli ktoś chciałby otworzyć sieć sklepów z tkaninami to gorąco polecam temat ze względu na dobrą cenę towaru.Tkaniny są oryginalne ceny sklepowe zaczynają się od 9zł dochodzą nawet do 15zł dlatego zapraszam do współpracy.Pozdrawiam.
  Opisy ubran
Rozumiem, ze stroje 'regionalne' sa mile widziane. To na probke dam takie cos.

Code:ciemnoczerwone kislevickie szarawary

Krawiec, ktory uszyl te skrojone na wschodnia modle spodnie z pewnoscia nie pozalowal na nie materialu. Dlugie nogawki sa niezwykle szerokie, sciagniete zas u dolu solidnymi rzemieniami ukladaja sie w luzne, acz nie krepujace ruchow bufy. Szarawary wykonano z gesto utkanej welny - dobrze zachowujacej cieplo i chroniacej przed mroznymi wiatrami Kislevu. Poza walorami praktycznymi nie mozna tez odmowic owym spodniom estetyki - ciemnoczerwony kolor uzyskany poprzez wielorotne moczenie tkaniny w wywarach z odpowiednich ziol a rowniez skomplikowane hafty pokrywajace powierzchnie nogawek dodaja im surowego przepychu.
  Strój Kobiety wikińskiej
Następną warstwą stroju jest Suknia Wierzchnia
Ta część stroju była szyta już z wełny i zdobiona haftami bądź krajkami.

Tunika z Birki



Tunika z Hedeb



*Materiał zaczerpnięty ze stron Winlandu ( specjalnie dla naszej leniwej Agnieszki )
  Strój Kobiety wikińskiej
Wikiński kaftan kobiecy Birke

Kolejną warstwą stroju wikińskiej kobiety mógł być kaftan o długich rękawach, sięgający za kolana. Zapinany na pojedynczą broszę trójlistną lub okrągłą. Szyty z podszewką lub bez. Wykonany mógł być z wełny, lnu lub jedwabiu. Zdobiony krajką, haftami lub futrem.





*Materiał zaczerpnięty ze stron Winlandu ( specjalnie dla naszej leniwej Agnieszki )
  Kozaczki^^


Ugg to kozaki, które zawojowały polskie ulice. Noszą je i gimnazjalistki, i poważne studentki. Buty z naturalnje skóry wyłożono wełna merynosów, co podobno pozwala nosić je na bose stopy. Są bardzo ciepłe i mięciutkie w środku
Uggi z najnowszej kolekcji to klasyczne wysokie kozaki. Od standardowej wersji różnią się jedynie wierzchnią warstwą – są obszyte bawełną. Uwagę zwraca faktura – obuwie pokryte jest haftem przypominającym richelieu.

No dziewczynki jak wam się podobają??:P
  Naklejki, nalepki sekcji
Wiadomość od faceta robiaceko koszulki:

"Zamówienie przekazałem dziś do produkcji. Mam nadzieję, że do końca tygodnia wyjdzie od nas paczka z koszulkami. Musi to niestety troszkę trwać, bo tak jak pisałem haft na plecy to 40 tys. nakłuć więc w przeliczeniu na czas to jakieś 2-3 godziny na jedną koszulkę.
Pozdrawiam
Grzegorz Wełna, auriga-haft.pl"

tak wiec na nastepna Sekcje beda do odbioru jak wszystko dobrze pojdzie.
haft będzie z tyłu miał ok.21 x 10 cm. Większego bym wolał nie robić,
bo trzeba haftować całe czerwone tło i może się z koszulki zrobić
deska.

  Obyczaje
O przepraszam. A dlaczego nie? Z jakich materiałów wykonuje się stroje? Skąd są sprowadzane? Ile kosztują? Jak dugo trawa wykonanie? Co stosuje się do ozdoby? To bardzo ciekawe pytania, choć może nie w tym temacie...

Masz rację, Zuharze. Chętnie pogawędzę o ubiorach w odpowiednim temacie... [czy Modowie byliby łaskawi wydzielić temat?]

Co do materiałów - z pewnością wełna, len, skóra. Do tego dochodzi aksamit i jedwab opisane w cenniku podręcznikowym. Nie jestem pewna czy nie było tam czegoś "płóciennego"... No a do tego wszystkiego hafty i koronki, oczywiście.
Zdecydowałam się, że w "moim" Dominium jedwab jest produkowany w Kordzie, a nie poza sojuszem - osiągałby zbyt wysokie ceny. Co do reszty materiałów - różnie to bywa - wełna to z rejonów górskich, skóra - leśnych...
Zastanawiałam się także nad bawełną. Jak to u was z nią jest? Jest czy jej nie ma? A jak jest to gdzie?
I to może na tyle, żeby nie pogłęiać offtopicu - może ktoś nas z tych obyczjów wydzieli...
  Śmieją się ze mnie, że lubię robótki ręczne. :D
Ja to ciągle słyszę że takimi robótkami to tylko babcie się zajmują - ale do czasu gdy zobaczą moje prace - wtedy zdziwienie przeradza się w zazdrosc - bo tez chca miec - trzymaj się i fajnie ze jestes między nami

hmmm mnie już nie mówią, że "tylko babcie", widać jestem już reliktem z ubiegłej epoki, jak ten żubr albo szarotka. Może się boją, że "przydzwonię"? - temperamencik jeszcze mam, a i jęzorek ostrzę dwa razy dziennie, pilnuję też żeby się nie złamał - tego w gips nie kładą... Szczególnie namolnym odpowiadam, że barana też umiem zrobić... więc jeśli chce mieć pomniczek - to proszę uprzejmie, zrobię, aczkolwiek nie za darmo, sztuka kosztuje
Inni dziwią się: "że też pani ma oczy" ... A mam, narządy nieużywane zanikają; staram się więc używać oczu i mózgu... a już nikt nie chce uwierzyć, że robótka uspakaja i wycisza. Ot, takie "ręczne mantrowanie"... liczę słupki, pyszczeć bez sensu nie mam czasu, ręce zajęte, jednym oczkiem można rzucić w telewizor... Sama słodycz... Kiedyś panienki z dobrych domów uczyły się haftu i robótek... krosienka, tamborki i inne akcesoria - pełno tego w literaturze i sztuce. A starający się o rękę panienki młodzian nie "trąbił piwska" ani nie "czatował w necie", tylko kłębuszki zwijał i niteczki podawał...
FATUM, nie przejmuj się ćwierćinteligentami. Niebiosa obdarzyły Cię talentem, więc chroń swój talent i staraj się go rozwijać.
A tak w ogóle - myślę, że przez krytykantów przemawia zazdrość On/a sam/a nie potrafi, więc ktoś ma być mądrzejszy? Robótki ręczne uczą logicznego myślenia, przewidywania i wyobraźni; więc niech taki "bezmózgowiec" nie "rozdyma swojego ego", bo i nie ma czego rozdymać... samo określenie "Wełna" świadczy o jego intelekcie, a raczej o totalnym braku tegoż.
  Ciąg skojarzeń
nożyczki=>przybory babcine (igły, nici, wełna itp)=>haft=>bełt=>pranie=>suszenie=>prasowanie=>żelazko ;)
  Strategia kompletowanie stroju i uzbrojenia
Jeżeli o mnie chodzi to zaczynałam 3 lata temu od kompletnej ciemności, ale od czegoś zacząć trzeba było ;p
Od samego początku nastawiłam się na ręczne szycie strojów i zawsze z naturalnego materiału (to podstawa). Kolory to: barwa naturalnego lnu i wełny, zielona, błękitna, brązowa. Teraz mam już 6 kiecek i dwie koszule plus wełniany płaszcz i chustki. Krajki zazwyczaj tkałam sama. Nie przesadzam z haftami i zdobieniami - to żelazna zasada.
Drugą kwestią były buty, które zawsze kupowałam. Świetne (opolskie, ażurowane), udało mi się upolować na Allegro (: Druga para to typowe słowiańskie ciżemki.
W międzyczasie udoskonalałam zestaw ozdób i podręcznych przedmiotów. W tym sezonie zrezygnowałam z noszenia sakwy, na rzecz mieszka. Halla, instytutowa biblioteka i wycieczki do muzeum, pomogły mi przy doborze paciorków na dwa naszyjniki. Niestety, trzeba się troszkę naszukać, żeby znaleźć coś co w miarę przypomina te wczesnośredniowieczne. Do tego dochodzi śliczny amulet ze zwierzęcych zębisk. Oczywiście zaopatrzyłam się w nożyk, grzebień, igły żelazne, dwa kabłączki brązowe, jeden pierścionek srebrny.
Teraz biorę się za zebranie porządnej słowiańskiej ceramiki, a nie jakiegoś bubla, którego wciska większość garncarzy, choćby na Wolinie. Na razie mam dwa prześliczne garnki, świetnie nadające się do gotowania bezpośrednio na ogniu (:
Jak dla mnie dwie najważniejsze zasady przy kompletowaniu stroju to: umiar i porządne oparcie w źródłach archeologicznych.

Na zakończenie dodam, że jestem za zmianą nazwy "odtwórstwo" na "naśladownictwo" historyczne. Było by to bliższe prawdy, jeśli chodzi o większość osób uczestniczących w tym zjawisku.

Pozdrawiam.
  ="nd();" >Opowiadania
Dobra miara
Z okazji uroczystych obchodów przybycia króla do stolicy dwór królewski hucznie świętował. W świątecznej komnacie król przyjmował dary i ofiary od poddanych. Wszystkie dary były bardzo wartościowe: bogato zdobiona broń, srebrne kielichy, drogie płótna haftowane złotem.
Gdy orszak ofiarodawców zbliżał się ku końcowi, pojawiła się wiekowa wieśniaczka. Szła w ciężkich drewniakach, utykając i wspierając się na lasce. W ciszy wyjęła z wiklinowego kosza podarunek starannie zawinięty w płótno. Rozległ się wybuch śmiechu, gdy złożyła u stóp króla kłębek białej wełny. Uzyskała ją od swoich dwóch owiec - całego jej dobytku - i uprzędła w czasie długich zimowych wieczorów.

Król bez słowa pokłonił się z godnością. Gdy staruszka powoli opuszczała komnatę, odprowadzana pogardliwymi spojrzeniami, król dał znak, by rozpocząć świętowanie.

Staruszka z trudem podjęła nocną wędrówkę w kierunku swojej chaty znajdującej się w lasach królewskich. Dotychczasowa jej obecność była tam zaledwie tolerowana. Gdy ujrzała swój dom, przestraszyła się panicznie. Chata była okrążona przez żołnierzy króla. Wokół biednego domostwa wbijano paliki i rozciągano między nimi białą wełnianą przędzę.

"Mój Boże" westchnęła ze ściśniętym sercem "mój dar obraził króla... Teraz straże aresztują mnie i wtrącą do więzienia".

Gdy dostrzegł ją komendant wojska, skłonił się i uprzejmie oznajmił: "Moja pani, na rozkaz naszego dobrego króla, ziemia, którą może otoczyć nić z waszego kłębka wełny, od tej chwili należy do was". Obwód jej nowej posiadłości odpowiadał długości wełny w kłębku. Otrzymała tą samą miarą, z jaką obdarowała.

Oczekujemy wiele i boimy się obdarowywać.
Dwóch mnichów uprawiało róże. Jeden zatapiał się w kontemplacji piękna i zapachu swoich róż. Drugi ścinał najpiękniejsze róże i obdarowywał nimi przechodniów.

"Co robisz?" karcił go pierwszy. "Jak możesz pozbawiać się radości z zapachu twoich róż?".

"Róże pozostawiają najwięcej zapachu na rękach tego, kto nimi obdarowuje innych" odparł z prostotą drugi
  ubrania i inne przedmioty
Kilka ubranek.

Short: znoszone wełniane rękawiczki
Long: Jedno można powiedzieć o tych rękawiczkach: na pewno nie świecą nowością. Wełna, choć mocna i gruba, jest szorstka i w wielu miejscach pozaciągana, a na kciuku widnieje spora, poszarpana dziura. Wykończenie także pozostawia wiele do życzenia zarówno pod względem staranności wykonania jak i przynajmniej symbolicznej elegancji.

Short: eleganckie skórzane rękawice
Long: Z pewnością zostały uszyte na delikatną, damską dłoń. Jagnięca skórka jest mięciutka i miła w dotyku, krój elegancki i modny. Przy nadgarstkach obszyte zostały srebrzystym lisim futrem, materiałem tyle sławnym co drogim. Wzdłuż palców wije się subtelny haft, nie rzucający się w oczy, ale wykonany ze starannością godną mistrza. Para takich rękawiczek godna jest największej damy.

Short: Długie ciepłe spodnie
Long: Przy wykonaniu tych spodni postawiono nacisk przede wszystkim na funkcjonalność. Gruby materiał dodatkowo wzmocniony jest skórzanymi wstawkami, a neutralny szarobrązowy kolor zapewnia względną, a przynajmniej pozorną, czystość. Spodnie zostały zaopatrzone także w parę dość głębokich kieszeni. U dołu nogawic wpleciono mocne rzemienie, które w razie potrzeby można związać, aby ułatwić ułożenie ich w wysokich butach.

Short: białe damskie giezło
Long: To właściwie długa biała koszula, ozdobiona u rękawów zielonkawym haftem. Haft wije się i skręca, przedstawia wyobrażenie pnącza o sporych, łezkowatych liściach. Niestety hafciarz nie miał chyba zbyt szerokiego pojęcia na temat botaniki. Karczek giezła jest marszczony i ozdobiony błyszczącą tasiemką, którą można związać wedle woli. Także długie rękawy są starannie wykończone i zaopatrzone w podobne tasiemki.

Short: brązowa płócienna soroka
Long: Wykonana starannie i elegancko. Jasnobrązowe płótno jest mocne i dobrego gatunku, rękawy długie i porządnie wykończone. Kark, wycięty półkoliście, zdobiony jest zieloną, szeroką krajką. Soroka wygląda na dość długą, niemal tak długą jak giezło, choć nosi się ją zwykle na wierzchu. Mimo, że nie jest ulubionym strojem szlachty, ta na pewno nie przyniosłaby wstydu nawet miejskiemu modnisiowi.
  Zamyślenia
Dobra miara

Z okazji uroczystych obchodów przybycia króla do stolicy dwór królewski hucznie świętował. W świątecznej komnacie król przyjmował dary i ofiary od poddanych. Wszystkie dary były bardzo wartościowe: bogato zdobiona broń, srebrne kielichy, drogie płótna haftowane złotem.
Gdy orszak ofiarodawców zbliżał się ku końcowi, pojawiła się wiekowa wieśniaczka. Szła w ciężkich drewniakach, utykając i wspierając się na lasce. W ciszy wyjęła z wiklinowego kosza podarunek starannie zawinięty w płótno. Rozległ się wybuch śmiechu, gdy złożyła u stóp króla kłębek białej wełny. Uzyskała ją od swoich dwóch owiec - całego jej dobytku - i uprzędła w czasie długich zimowych wieczorów.

Król bez słowa pokłonił się z godnością. Gdy staruszka powoli opuszczała komnatę, odprowadzana pogardliwymi spojrzeniami, król dał znak, by rozpocząć świętowanie.

Staruszka z trudem podjęła nocną wędrówkę w kierunku swojej chaty znajdującej się w lasach królewskich. Dotychczasowa jej obecność była tam zaledwie tolerowana. Gdy ujrzała swój dom, przestraszyła się panicznie. Chata była okrążona przez żołnierzy króla. Wokół biednego domostwa wbijano paliki i rozciągano między nimi białą wełnianą przędzę.

"Mój Boże" westchnęła ze ściśniętym sercem "mój dar obraził króla... Teraz straże aresztują mnie i wtrącą do więzienia".

Gdy dostrzegł ją komendant wojska, skłonił się i uprzejmie oznajmił: "Moja pani, na rozkaz naszego dobrego króla, ziemia, którą może otoczyć nić z waszego kłębka wełny, od tej chwili należy do was". Obwód jej nowej posiadłości odpowiadał długości wełny w kłębku. Otrzymała tą samą miarą, z jaką obdarowała.

Oczekujemy wiele i boimy się obdarowywać.

Dwóch mnichów uprawiało róże. Jeden zatapiał się w kontemplacji piękna i zapachu swoich róż. Drugi ścinał najpiękniejsze róże i obdarowywał nimi przechodniów.

"Co robisz?" karcił go pierwszy. "Jak możesz pozbawiać się radości z zapachu twoich róż?".

"Róże pozostawiają najwięcej zapachu na rękach tego, kto nimi obdarowuje innych" odparł z prostotą drugi.
  Ostatnio kupione książki
"Haft wełną od A do Z"
  Strój madziara na IX-X wiek
Witam.

Zajmuję się odtwórstwem historycznym i od bardzo długiego czasu szukam wszystkiego na temat madziarów (w niektórych źródłach określanych również jako jedno z plemion hunów??) w IX i X wieku, na terenach centralnej Europy. Aktualnie działam w Drużynie Grodu Horodna i staram się odtwarzać rusina z południowych terenów, jednak wciąż chcę zmienić swoją postać na madziara, jednak wstrzymuję się z tym do czasu zebrania odpowiedniej ilości materiałów na ten temat.

Jak na razie udało mi się znaleść sporo materiałów na temat ogólnej historii tych terenów i ludów, troszkę mitologii, trochę o znaleziskach okuć do pasów i torebek, coś o łukach (choć tu jest bardzo dużo sprzeczności szczególnie dotyczących długości tychże) i osprzęcie do nich. Co do strojów to jedynie kilka niezdatowanych bliżej rysunków i dwa opisy takowego. Jeden opis na stronie RedKaganate drugi na freha.pl. oba mało sczegółowe.

Aktualnie poszukuję jakichś bardziej szczegółowych materiałów na temat ubioru madziara z tego okresu (posiadam kilka rysunków z różnych stron historycznych i sklepów internetowych, również węgierskich), a szczególnie konkretów i konsultacji moich znalezisk dotyczących:
1. materiałów na te stroje (z czego szyli: wełna, len, jedwab, a może i bawełna??) i jakich kolorów używali (wiadomo - jak u nas czerwień była rzadka i świadczyła o wysokim statucie, tak w chinach był to jeden z tańszych i popularniejszych kolorów, a jak to wyglądało u madziarów??);
2. wyglądu części spodnich ubioru (koszul, spodni, bielizny, skarpet, a może owijek);
3. wyglądu kaftana (wg niektórych opisów, można przyjąć, że wyglądał jak współczesny mongolski kaftan, choć na rycinach i zdjęciach można i inne wzory zauważyć);
4. stroju i ozdób kobiecych - z tego tematu znalazłem tylko opis na stronie RedKaganate, a strój ten na przeciętny nie wygląda...
5. stroju dziecięcego (w odtwórstwie działam rodzinnie)
6. I bardzo ważne: wykończenia strojów - czy były to tylko hafty, czy może jakieś krajki? w jakich miejscach były umieszczane? a może stroje były tylko obszywane pasami materiałów w innych kolorach, lub wogóle(w co wątpię) nie posiadały zdobień?
7. Uzbrojenie i pancerze (sam osprey i kilka rysunków to jednak trochę mało, przynajmniej jak dla mnie);

Pytań mam dużo, szczególnie jeżeli o strój chodzi, zarówno męski, jak i damski i dziecięcy. A nie chciałbym zaczynać jakiegokolwiek tworzenia stroju w ciemno.

Z góry dziękuję za wszelką pomoc w tym temacie.
  strój kobiecy
Torba spokojnie wystarczy właśnie taka najprostsza z paskiem na ramie.

Chodzenie w butach z prawdziwej skóry latem stanowi znikomy dyskomfort w porównaniu choćby z chodzeniem w sukni lub dwóch, które sięgając do kostek przy +30C stanowią powód cierpień odtwórczyń.

Co do chodzenia boso... szkła, gwoździe i inne syfy, nie występowały w formie wszelakiej, która mogła by się wbić w nasze stopy w Xw. W XXI w. występują niestety masowo. Nieważne czy lesie, czy na łące czy na treningu czy na pokazie. Ryzyko rozwalenia stopy i rozsądek powinny brać górę w tym wypadku.
Przynajmniej ja doradzam buty z grubą, utwardzaną podeszwą.

Co do wełnianych skarpet. Musisz sama przetestować jak one działają w lato. Ja na Wolinie tegorocznym (upał) chodziłem w wełnianych spodniach i skarpetach. Bynajmniej nie pociłem się przez to. Wełna to taki kosmiczny wynalazek, ze w zimę grzeje w lato nie grzeje nie wiem jak. Ja tak to postrzegam.
Ewentualnie możesz zrobić sobie owijki z lnu (długie paski lnu na zasadzie onucy) i nimi owijać stopy i łydki.

Nie ma konkretnych wytycznych co do stroju, ozdób etc. Wszystko musi do siebie pasować terytorialnie i kulturowo i być na tyle historyczne na ile podpowiada zdrowy rozsądek.
Wystarczy właśnie w taki sposób jak Ty teraz pytać i rozmawiać o stroju. Wtedy doradzimy, ukierunkujemy na niego w odpowiedni do obranej drogi odtwórstwa sposób.

Z jedwabiem to sprawa ma sie tak, że dziś też jest on bardzo drogi. Odtwarzający więc haftują się wełnianymi nitkami, a jedwab pozostaje domeną bogatych odtwórców, a nie odtwarzanych postaci.
BTW: W skandynawii znajdowano też hafty z wełny.
Jeśli nie chcesz haftów (a z twojego opisu, kogo chcesz odtwarzać można wywnioskować, ze obejdziesz się bez nich) to koniecznie krajki. krajki mieli nawet niewolnicy (oczywiście jak najskromniejsze) gdyż był to naturalny sposób zabezpieczania krawędzi materiału przed pruciem się.

Co do osoby. Jeśli chcesz średniozamożną to zmienia to nawet w stroju.
Prosty przykład. Jesteś panną czyli nadal na utrzymaniu ojca lub brata. Musi być to więc zamożny kmieć, a co za tym idzie i ozdoby możesz mieć i sukien więcej i bibeloty ładniejsze (np. zdobione) etc
  KB Droga

I cóż ja wówczas robić będę ?


Tradycja ludowa zna wiele przykładów zimowych zajęć: dzierganie swetrów z wełny owczej, haft artystyczny, ubijanie masła...
  Strój słowiański - męski
Ubiór męski niewiele różnił się od kobiecego. Poza lnianą rubą podstawowym odzie-niem były gacie, okrywające nogi i biodra, zwane też nogawicami. Ikonografia ruska z XII-XIII wieku pokazuje mężczyzn w gaciach dość obcisłych, w kostce wpuszczo-nych w obuwie. Niekiedy, być może dla ciepła, oplatano je aż po kolana wiązadłem, zapewne z łyka, rzemieni lub długiej krajki. Gacie wykonywano z tkanin lekkich, lnia-nych, na zimę natomiast mogły być cieplejsze, z sukna wełnianego lub przypominają-cego dzisiejsze spodnie góralskie. Już w XI wieku obok wąskich nogawic, używano, zwłaszcza na Rusi, szerokich gaci w typie szarawary. Szczególnie dobrze prezentowa-ły się one przy wysokich sięgających prawie kolan butach - tzw. skórzniach. Za okry-cie wierzchnie służyła soroka, zwana też suknią (ruskie "sukno", "sukman"), zakłada-na na lniane giezło. Jest to odzienie krótkie, na ogół nie zakrywające kolan, przewią-zane w biodrach, w górnej części obcisłe, od pasa sfałdowane, pod szyją wycięte na okrągło z przecięciem pionowym do połowy piersi. Wycięcie to wykańczano haftem bądź naszywano krajki. Krajkami zdobiono również wąskie, długie rękawy w nad-garstkach i powyżej łokci. Suknie były wykonane zazwyczaj z wełny. Stroju dopełniał płaszcz spinany ozdobną zapinką. Zimą noszono powszechnie czapy z futer zwierzyny łownej lub baraniej. Czapy te miały specyficzny wygląd znany choćby z rzeźby tzw. Światowida Zbruckiego i ruskiej ikonografii. Charakteryzowały się owalnym kształ-tem, z wywiniętymi krawędziami, futrem na wierzch. Niezbędnym dopełnieniem odzieży było obuwie oraz wszelkiego rodzaju pasy i paski; skórzane, tkane (krajki) czy plecione, służące do przepasywania giezła, podtrzymywania gaci i zapasek. Paski te, jak świadczą często znajdowane przez archeologów sprzączki, miały do 2,5 cen-tymetra szerokości. Zdobione były pięknymi aplikacjami i zakończeniami z brązu. Przymocowywano do nich pochewki do noży czy osełek, sakiewki, woreczki i inne podręczne przedmioty.
  Haft
Ja wychodzę z zasady [lecz przyznam że nie wiem jak to się ma do rozwiązaniań w znaleziskach] ze na lnie haftujemy lnem lub jedwabiem, na wełnie wełną [ale cienką, najwyżej można ją 'rozłożyć' bo taka jedna nić składa się z 2 lub 3 skręconych, tyle ze są słabsze i trzeba umiejętnie się nimi posługiwać by się nie rozerwały, najlepiej dodatkowo skręcać podczas haftowania po każdym przeciągnięciu nici przez materiał]

Proponuję używać tamborek [takie kółko do haftowania] w szczególności gdy haftujemy na lnie lnem czy jedwabiem [właściwie w ost. przypadku obowiązkowo] by zapobiec 'zbieganiu się' materiału.
Wikingowie stosowali różnego rodzaju naszywania na materiał - nie głupie byłoby za ten wyhaftowanie na innym kawałku materiału [ale zawsze lepiej gdy len łączymy z lnem, wełnę z wełną] - można użyć materiał innego koloru, żywszego o drobniejszym splocie [taki trudniejszy do zdobycia więc bardziej bogaty, ozdobny] Potem wyciąć i ładnie przyszyć, dodatkowo moża tu użyć jakiegoś ozdobnego ściegu przy przyszywaniu haftu do szaty.

Co do wzoru na haft - myślę że poszukać po znaleziskach, biżuterii z terenów który cię interesuje - bardzo często są pokryte pięknymi wzorami które można wykorzystać. W dziale z biżuterią proponuję poszukać

Wełną haftuje się szybko i ładnie się wypełnia powierzchnie, gorzej jest z cienkimi nićmi - tu już trzeba wprawy i warto trochę poćwiczyć nie na tym co będziemy ubierać
Utrudnieniem także jest haftowanie na uszytej szacie [dlatego ja zazwyczaj wybieram rozwiązanie z naszywaniem ]
  Historia :)
Historia ubioru w Japonii zaczyna się kilka tysięcy lat temu lecz dopiero w okresie Heian (794-1180) i Edo (1603-1867) dokonało się gruntowne jego przeobrażenie, które doprowadziło do powstania współczesnego kimona. Sztuka wykonania, zakładania i noszenia kimona jest określana jako Droga Ubioru (Sodo), której filozofia w swoim założeniu opiera się na istocie piękna, harmonii i szacunku dla innych i jest żywym przekazem miłości. Estetyka kimona nie polega na wyróżnianiu się ale na harmonii z otoczeniem. Kimono jest przejawem japońskiej sztuki i tradycji a także jest oryginalnym ubiorem w skali całego świata.

Podstawowym elementem ubioru w oresie Edo było kosode, które stało się wzorem dla ubioru noszonego do dziś pod nazwą kimono. Niektórzy historycy sztuki przyjmują, że w środkowym okresie Heian arystokratki wkładały jedwabne kosode jako pierwszą, przylegającą do ciała warstwę a na nią zakładały kilkanaście nieraz warstw, które składały się na strój zwany kasane shozoku. Termin „kimono“ oznacza dosłownie „rzecz do noszenia“. Ki –pochodzi od czasownika „kiru“ (wkładać, nosić), mono – oznacza „rzecz“. Współcześnie, kimona wykonuje się z bawełny, lnu, jedwabiu lub wełny na okres zimy. Tkaniny te mogą być farbowane, malowane oraz haftowane. Malowanie pejzaży na kimonach, ktore miało swój szczytowy okres w XVIIw. wiązało się z wcześniejszą tradycją malowanych jedwabnych zwojów pionowych (kakemono) lub poziomych (emakimono), parawanów i wewnętrznych ścian pomieszczeń. Dużą popularnością cieszyły się w okresie Edo widoki z Kioto (które było wówczac centrum produkcji kimon) oraz sceny z życia codziennego. W tym okresie powstało też wiele kimon, na których elementy kaligrafii japońskiego pisma łączyły się z m.in. z motywami kwiatów czy drzew. Często pojawiały się słowa lub cytaty ze słynnych poematów lub antologii poezji waka Kokinwakashu ( 915-920r.) czy Wakanroeishu (1013r.). Arystokraci z okresu Heian zapoczątkowali umieszczanie herbów rodowych na kimonach. Używali ich także wojownicy z okresu Muromachi. Liczba herbów (1 /2 /5), rozmieszczonych w ustalony sposób, zależała od rodzaju kimona. Po odpowiedniej stylizacji kimono począwszy od XVI w pełniło także rolę kostiumu teatralnego w teatrze no i kyogen oraz od XVIIw. w teatrze kabuki.
  Aksamit - jedwabny czy bawelniany?
czy aksamit za ok 60-80 zl nada sie na kiece dworska ???


Nie popadajmy w hipnozę cenową, nie o to mi chodziło... Ceny są tylko szybką pomocą przy wstępnym ustaleniu co zawiera materiał opisany przez sprzedawcę jako aksamit. Można przyjąć że taki za 29 to będzie pewnie bawełniany, ten c. 60- 90 to jedwabny tyle że z użyciem jedwabiu ze sztucznymi domieszkami, no i ten super ultra powyżej 300... Tylko teraz pytanie- po co to komu? Ja wiem, że materia kieckowa budzi szybsze bicie serca u niewiast ;D ale nie zapominajmy że to jest też rekonstrukcja, sprzetu, ubioru i postaci... Co to oznacza w praktyce...? Ano tyle, że dobre jest zachowanie proporcji hmmm, stanowych- suknia z użyciem połyskliwych aksamitów, jedwabi, drogich haftów to suknia DWORSKA. Noszą takie kiecki nie niżej niż dworki lokalnej księżnej, bogate szlachcianki - a i to niena codzień! Ja bym sugerował unikanie syndromu analogicznego jak u panów- pełna płyta, a nie ma namiotu nie mówiąc nawet o sprzecie obozowym... I zacząłbym raczej od piękne skrojonej i starannie (ręcznie!) uszytej sukni z 100% wełny, ew. z jakimiś haftami (np. gotycka litera imienia jedwabną nicią na rękawie), a aksamit czy jedwab zachować na np. elegancka damską sakiewkę. I mamy szlachcianke, ew. patrycjuszkę. Wielki orszak zbędny, uniknęliśmy syndromu samotnej księżnej bez 20 sług i 3 krytych wozów, nie wydaliśmy też x.xxx zł. I jesteśmy "historyczni" A teraz drogie panie mogą zacząć tupać, ew. drapać (tylko nie oczy, jak coś to plecy) Całuski
  [Reklama] Kram Lauri
3. Woreczki
Są wykonane ręcznie z lnu i wełny. Jest możliwość hafta wyłnianą nicią.
Cena woreczka zależy od jego rozmiaru i wielkości i złożonośfci haftu.
  [sprzedam] łuk Grozer, kaletka wczesna, hełmy XIII wiek
Hełm garnczkowy
Wzorowany na Psalterium Nocturnum i pieczęciach Władysława Opolskiego
Solidna robota, używany dwa sezony, ale w świetnym stanie.
Sprzedaje bo będą chciał trochę większy.
http://www.piekary.net/~borg/allegro/5.jpg
http://www.piekary.net/~borg/galeria/8.jpg
http://www.piekary.net/~borg/rek/w11.jpg

Lniane białe cote z haftem na rękawach
Wszystko wykańczane ręcznie, ręcznie haftowane
Kliny po bokach i w kroku
Wymiary:
długość 145
obwód pod pachą 104
obwód u dołu 350
długość rękawa 51
królika ze zdjęcia nie jest na sprzedaż
http://www.piekary.net/~borg/allegro/4.jpg
http://www.piekary.net/~borg/galeria/15.jpg

Surcoat
Uszyty z popielatej wełny o widocznym splocie, cienka, delikatna. Podszewka lniana
Zapinany na 6 srebrnych guzów
Dziurki i wykończenia ręcznie
Wymiary
obwód pod pachą 124cm
obwód u dołu 4m!
długość 146
http://www.piekary.net/~borg/allegro/3.jpg
http://www.piekary.net/~borg/galeria/6.jpg

Skórzana torebka wczesnośredniowieczna, kaletka do paska
Szyta ręcznie lnianą dratwą z wysokiej jakości wołowej skóry (wołowa skóra, jest najpopularniejsza w materiale archeologicznym...świnki praktycznie nie używano)
Zabrałem ją tylko raz na imprezę
Do torebki dodam kilka paciorków szklanych smile.gif
http://www.piekary.net/~borg/allegro/2.jpg

Łuk produkcji Grozera, węgierski
Nigdy z niego nie strzelałem na imprezach, tylko parę razy ćwiczyłem.
W świetnym stanie, 20 kilo naciągu, brązowa skóra.
Do łuku dodam osłonę palców...łatkę łuczniczą i kilka używanych sportowych strzał, o drewnianym promieniu
Sprzedaję, gdyż łucznictwo jednak nie jest moją pasją...
Dużo taniej niż u producenta (230 euro)
http://www.piekary.net/~borg/allegro/1.jpg

Ceny promocyjne z możliwością negocjacji.
  Strój możnych
Mam pytanie co do bogatej wersji stroju Słowianina zachodniego. Mianowicie jak powinny wyglądać te paski z jedwabiu dodawane do stroju, o których była mowa na forum?
Jak sądzicie jakiej szerokości powinny być i czy znaleźć się powinny jedynie na tunice czy na koszuli także? No i w jakich miejscach: obszycia końcówek rękawów, otwóru na głowę z rozcięciem i na dole tuniki, czyli standardowo jak przy krajkach czy jakoś inaczej? Oczywiście mam na myśli paski z jedwabiu z wyhaftowanymi słowiańskimi motywami

Bardzo będę wdzęczny za wszelaką pomoc
Czy w wariancie stroju zamożnego ozdabia się i koszulę i tunikę w podobny sposób tzn hafty, krajki czy jedwabne taśmy o które pytałem?

Wydaje mi się, że ludzie z tamtej epoki, zamożniejsi i bogatsi od ogółu łatwiej ulegali wpływom obcym, w tym wypadku niemieckim (śląsk, późny X wiek) i mam pytanie czym takie wpływy w stroju mogą się objawiać? Bo jeśli chodzi o wpływy wschodnie to każdy od razu rzuci 10 przykładów ale nie znalazłem na forum informacji o wpływach niemieckich, a na te doradził zwrócić uwagę Czcibor w próbie odtworzenia Ślężanina.

Jeszcze tylko jedno pytanie, czy gacie (nie spodnie) choć w jakikolwiek sposób powinny być ozdobniejsze lub czy istnieje cokolwiek co wyróżniało gacie możnego od zwykłego woja? Bo czytałem opinie że gacie były akurat ponadklasowe i niczym się nie różniły ale wolę mieć pewność

Mały edit

Właściwie nie powienien pytać tutaj ale nie ma żadnego tematu w którym można zadać pytanie dotyczące ogólnie stroju słowiańskiego, męskiego.

Czy tunika powinna być dłuższa od koszuli czy na odwrót? I czy spodnie i tunika lepiej stworzyć z wełny czy z lnu? Bo jedwab to byłby jak rozumiem koszt tak niesamowity, że strach nawet o to pytać A wełna jak na nasze klimaty mogłaby być zbyt gorąca, tak samo jak tunika.
  Ubiór (Polska, 1039-1138) - weryfikacja
Cytat: 2) Jak z długością ubrań? Do kolan, czy można by sobie pozwolić na ciuchy np. do połowy łydki.
Na części ikonografii z pośród osób świeckich jedynie królowie mają długie szaty, na innych także część otoczenia ma długie ciuchy.

Podczepiam się do pytania. Spotkałem się z dwoma opisami tuniki:
Cytat:
ludność wiejska

Za okrycie wierzchnie służyła soroka, zwana też suknią (ruskie "sukno", "sukman"), zakładana na lniane giezło. Jest to odzienie krótkie, na ogół nie zakrywające kolan, przewiązane w biodrach, w górnej części obcisłe, od pasa sfałdowane, pod szyją wycięte na okrągło z przecięciem pionowym do połowy piersi. Wycięcie to wykańczano haftem bądź naszywano krajki. Krajkami zdobiono również wąskie, długie rękawy w nadgarstkach i powyżej łokci. Suknie były wykonane zazwyczaj z wełny.

Cytat:
miasta i dwory książęce

Podobnie jak w całej Europie podstawowym męskim odzieniem była tunika (czyli po słowiańsku - soroka) ze zwężającymi się od łokcia ku dłoniom rękawami, doszywanymi do korpusu bez podcięcia na pachę. Dół soroki rozszerzały boczne kliny, tworzące po przepasaniu fałdy. Sięgała ona połowy łydki, a nawet kostek. Z tkaniny wzorzystej krojono zapewne fason prosty, niefałdujący się, tak aby eksponować deseń materiału. Tkaniny gładkie, jednobarwne sukna, często importowane, flandryjskie - pallia frisonica, zdobiły lamowania haftowane niekiedy złotym jedwabiem.

wyciągnięte z artykułu Piotra Niemira Kotowicza

Moje pytanie jak się do tego odnieś, pokrywa się to z rzeczywistością? Mianowicie wyczytałem gdzieś na forum, że koszula może wystawać z pod tuniki, czy to prawda? Jeśli tak to jak było w końcu z tą długością??
Co do samej koszuli spotkałem się z twierdzeniem, że była poszerzana po bokach jest to prawdą, bo nie mogę się już w tym połapać wszędzie piszą co innego.

Widziałem również tuniki jedynie z wycięciem pod szyją na okrągło bez przecięcia piersi, jak to się odnosi do "poprawności" oraz rozcięcie w dolnych bokach koszuli?

Wszystkie pytania dotyczą (X-XI w.)
  Odtwórstwo historyczne
Och jakie zaproszenie...

Temat rzeka. Może słowem wstępu powiem tylko że to moja największa życiowa pasja. Dla większości kojarzy się to z facetami w puszkach "nawalających" się mieczami. Owszem, z zewnątrz może to tak wyglądać. Ale dla nas, wewnątrz ruchu, odtwórstwo jest czymś zupełnie innym.

Pamiętam jak zaczynałam swoją przygodę. Był to upalny dzień, Festyn Archeologiczny w Biskupinie. Siedziałam ze znajomymi z miejskiego domu kultury obserwując ubranych w przepiękne stroje ludzi snujących się pomiędzy budynkami skansenu. Pokochałam ten widok. Wiedziałam że muszę być kimś takim jak oni. I stało się.
Wraz z kilkoma znajomymi założyliśmy Drużynę Wojów, a nazwa nasza stała się wszem i wobec znana w światku, szanowana i lubiana. Stałam się częścią świata który do tej pory pozostawał w sferze marzeń.

Dla mnie odtwórstwo to życie historią. W chwili w której zakładam na siebie dopracowany w każdym szczególe strój, wykonany na podstawie znalezisk, z naturalnych materiałów, żegnam się ze swoim życiem z XXI wieku. Komórkę wyłączam, włosy rozpuszczam, niehistoryczne przedmioty zostawiam gdzieś za sobą i z Wiktorii staję się Dobromiłą. Roześmianą zielarką, kobietą z IX wieku z Czernihowa, która poza tym że świetnie gotuje, potrafi także tkać, haftować, szyć, zajmuje się ziołami, chętnie śpiewa przy ognisku i tańczy w rytm wesołych melodii.
Kilka dni spędzonych pod namiotami, w towarzystwie ludzi o tej samej fascynacji, daje mi więcej niż jakakolwiek terapia. Wracam do domu z głową w chmurach, zawsze zdaje mi się że niemożliwym jest powrót. Z lasu do miasta. Spod namiotu pod dach. Z posłania wykonanego z siana i skór do wygodnego łóżka. Z nocy spędzonych nad ogniskiem z fascynującymi ludźmi do dziwnie nostalgicznych rozmyślań nad nową lekturą.

Ta pasja daje niesamowitą satysfakcję. Z kawału materiału w kilka dni powstaje pierwsza kiecka. Z motka wełny krajka, którą kieckę obszywasz. Po wielu nieudanych próbach masz swoją pierwszą zapaskę. Hafty są początkowo makabryczne, później dumnie nosisz już idealnie prosto wykonane zdobienia.
Pasja kosztuje. Owszem, wymaga to od nas wiele poświeceń. Szczególnie ciężko mają panowie. Strój, ozdoby, sprzęt do wojaczki, rzemiosło. Ale te wszystkie elementy można zbierać stopniowo i powolutku. A potem do boju...

Jeśli jesteście zainteresowani anegdotkami z wczesnego średniowiecza, zdjęciami, filmikami, czy czymkolwiek związanym z odtwórstwem, pytajcie śmiało. Nie znam wszystkich odpowiedzi, ale mam sporo materiałów i znajomości w tej dziedzinie.
  [reklama] Kram Janettee
Jako że sezon już rozpoczęty podaję aktualną listę rzeczy dostępnych od ręki:

TUNIKI

1. tunika wełna beżowa z klinami
klata - 124cm, dł. 91cm 92zł

2. tunika wełna beżowa z klinami
klata - 138cm, dł. 90cm 92zł

4. tunika wełna piep-sól prosta bezrękawów
klata - 126cm, dł. 84cm 65zł

5. tunika wełna jasny brąz z klinami
klata 128, dł. 92cm, rek 63 92zł

6. koszula jasny beż z klinami
klata 110cm, dł. 88cm, rek 57cm 82zł

7. koszula zielona jasna z klinami
klata 114cm, dł 88cm, rek 59cm 82zł

8. tunika wełna popiel z klinami
klata 112cm dł 93cm rek 62cm 92zł poszła do haftu

9. tunika wełna granat z klinami
klata 112cm dł 91cm rek 60cm 92zł

10. koszula jasna z klinami
klata 124cm, dł 88cm, rek 60cm 82zł

SZARAWARY

1- szarawary len granat 176-186 85zł
2- szarawary len zielone 176-186 85zł
3- szarawary len czarne 182-192 85zł
4- szarawary len czarne 176-186 85zł
5- szarawary len zielono-zielone 176-186 99zł
6- szarawary len brąz-zieleń 176-186 99zł
7- szarawary len granat-bordo 176-186 99zł
9- szarawary len granat 172-182 85zł
10-szarawary len czerwone 176-186 85zł
11-szarawary wełna zielona ciemna 176-186 99zł
13-szarawary wełna jasny brąz 176-186 99zł
14-szarawary wełna zielona ciemna 182-192 99zł
16-szarawary wełna zieleń ciemna 176-186 99zł
15-szarawary len brązowy 176-186 85zł

SPODNIE

1- spodnie wełna jasny brąz pas - 100cm 174/184 70zł
2- spodnie wełna brąz pasek pas - 100cm 165/172 70zł 1szew
3- spodnie wełna bezowa z dom pas - 94cm 176/186 65zł
4- spodnie len czarne pas - 106cm 176/186 60zł
5- spodnie wełna jasny brąz pas - 100cm 174/184 70zł
6-spodnie wełna jasny brąz pas - 108cm 176/186 70zł
7-spodnie wełna ciemna zielen pas - 104cm 174/180 70zł
8-spodnie len oliwka ciemna pas - 100cm 176/182 60zl
9-spodnie welna poiel pasek bezowy 1mm pas 96cm 168/174 70zl 1szew

USZALE

1- uszal naturalny 60/62cm 70zł
3- uszal zielono-oliwkowy 60-62cm 65zł(bawełna)

CZEPCE

1- czepiec czerwony na szczek 58/60cm 50zł
2- czepiec granat na szczek 55/56cm 50zł

OWIJKI

1- len jasny nat. 220 x 8,5cm 18zł
3- wełna czarna 150 x 15 17zł
4- wełna pr czarna 300 x 9cm 25zł
5- wełna pasek 285x8cm 25zł
6- len biały 285x12cm 20zł
7- len naturalny 240x10cm 18zł
9-wełna granat ciemny 290x8 25zł

zapraszam, do kramu, do zapoznania się z pełną ofertą

http://www.kram-janettee.pl/
  Klub Kompanii Kupieckiej
ITEM KLUBOWY:

jutowy/lniany/aksamitny/brokatowy/zakardowy/ kupiecki trzosik wyszywany konopna/miedziana/srebrna/zlota/mithrylowa nicia

short: Jutowy kupiecki trzosik wyszywany konopna nicia
long:
Masz przed soba niewielkich rozmiarow sakiewke zwana potocznie trzosikiem. Praktycznie cala zostala uszyta z jutowego, bardzo sztywnego materialu sredniej jakosci, ktorego zakonczenia wyszyte zostaly zwykla, konopna, strzepiaca sie miejscami nicia. Rowniez z takiego materialu wyszyty zostal niezbyt wyrazny znak Kompanii Kupieckiej, wage z monetami na jednej szalce i brylantem na drugiej, dzieki czemu latwo jest okreslic pochodzenie tego trzosika. Kiepskie wykonanie sakiewki ma z pewnoscia naklonic jej wlasciciela do ciezszej pracy na rzecz kupiectwa, co ostatecznie powinno doprowadzic do upragnionego awansu i stania sie czlonkiem Kompanii. Wtedy owa marna imitacja trzosika zastapiona zostanie w znacznie bogatsza i bardziej wytrzymala sakiewke.

short: Lniany kupiecki trzosik wyszywany miedziana nicia
long:
Masz przed soba niewielkich rozmiarow sakiewke zwana potocznie trzosikiem. Praktycznie cala zostala uszyta z calkiem niezlego, lnianego materialu o dosc delikatnej i milej w dotyku powierzchni. Zakonczenia pojemnika wyszyte zostaly miedziana, toczona z duza precyzja nici, dzieki czemu masz pewnosc, ze sakiewka tak latwo sie nie zniszczy. Rowniez z miedzi powstal calkiem ladny znak Kompanii Kupieckiej w postaci wagi z monetami na jednej szalce i brylantem na drugiej, dzieki czemu latwo jest okreslic pochodzenie tego trzosika. Przyzwoite wykonanie sakiewki pozwoli jej wlascicielowi na dosc dlugi okres uzytkowania, jednak nawet takie trzosiki kiedys sie niszcza, co powinno naklonic do bardziej wytezonej pracy i doskonalenia swojego kupieckiego fachu.

short: Aksamitny kupiecki trzosik wyszywany srebrna nicia
long:
Masz przed soba niewielkich rozmiarow sakiewke zwana potocznie trzosikiem. Praktycznie cala zostala uszyta z bardzo delikatnego w dotyku, a jednoczesnie bardzo wytrzymalego aksamitu, ktorego glownym skladnikiem byla welna, bez jakiejkolwiek domieszki metalowych nici. Zakonczenia trzosika wyszyte zostaly srebrna, polyskujaca jasnym blaskiem nicia, ktora posluzyla rowniez do wyszycia na powierzchni sakiewki znaku Kompanii Kupieckiej, wagi z monetami na jednej szalce i brylantem na drugiej, dzieki czemu latwo jest okreslic pochodzenie tego pojemnika. Bardzo ladne wykonanie sakiewki pozwoli jej wlascicielowi cieszyc sie nia przez dlugie lata, gdy ta wspierac go w kupieckich transakcjach. Mimo to kazdy szanujacy sie kupiec powinien wiedziec, ze istnieja jeszcze lepsze materialy niz aksamit.

short: Brokatowy kupiecki trzosik wyszywany zlota nicia
long:
Masz przed soba niewielkich rozmiarow sakiewke zwana potocznie trzosikiem. Praktycznie cala zostala uszyta z grubego brokatego materialu przetykanego zlota nicia, ktora rowniez zostala uzyta do wyszycia zakonczen sakiewki, dzieki czemu caly pojemnik polyskuje zlotym, zapierajacych dech w piersi blaskiem. Zlota nic posluzyla rowniez do wyhaftowania wysmienicie wygladajacego znaku Kompanii Kupieckiej, wagi z monetami na jednej szalce i brylantem w drugiej, dzieki czemu latwo jest okreslic pochodzenie tego pojemnika. Niezwykle wykonanie sakiewki pozwoli jej wlascicielowi cieszyc sie nia praktycznie do konca zycia, wciaz nadajac mu niezwyklego prestizu i mile lechcacej ambicje renomy, ktora wspierac go bedzie w gromadzeniu bogactwa.

short: Zakardowy kupiecki trzosik wyszywany mithrylowa nicia
long:
Masz przed soba niewielkich rozmiarow sakiewke zwana potocznie trzosikiem. Praktycznie cala zostala uszyta z bardzo delikatnego, niezwykle pieknego, zakardowego materialu przetykanego zlota nicia, zwanego rowniez zlotoglowem. Do wyszycia zakonczen posluzyla jeszcze wspanialsza nic, wokol ktorej owiniety zostal cieniutkimi pasmami najwspanialszy z metali, wydobywany gleboko pod ziemia mithryl. Jego nieklamany majestat i oszalamiajacy efekt podkresla dodatkowo misterny, mistrzowski wrecz haft znaku Kompanii Kupieckiej pod postacia wagi z monetami na jednej szalce i brylantem w drugiej. Dzieki takiemu znakowi latwo jest okreslic pochodzenie tej sakiewki, zreszta trzosik o tej wartosci sa w stanie posiadac tylko najbardziej majetni kupcy na wysokich stanowiskach, gromadzacy majatki niczym rolnicy plony na przelomie lata i jesieni. Perfekcyjne wykonanie sakiewki pozwoli jej wlascicielowi cieszyc sie nia po sam kres jego dni, a nawet jego nastepcom. Jednakze musza oni spelnic jeden warunek - nie dac sie okrasc zadnym takiej ozdoby zlodziejom.
  ubrania i inne przedmioty
Ja chcialem sie zapytac... a jezeli np. opisze skarpety welaniane? Ja zawsze chcialem by w mudzie bylo duzo roznych ubran bym mogl sie ubierac. W tym jednak problem czy ten silnik pozwala na noszenie "warstwowo"?
Czy mozna pisac do przediomiotw jakie dodatkowe "funkcje"? Przyklad ponizej

Grube welniene skarpety
Skarpety na ktore spogladasz nie charakteryzuja sie niczym wyjatkowym.Uszyte zostaly welny wysokiej jakosci, zapewne owiec zyjacych wysoko w gorach. Dobrze i mocno wykonane beda zapewne dlugo sluzyly w dalekich podrozach. Ze wzgledu na swoja grubosc dobrze beda chronic przed zimnem jak i przetarciami.

potrzyj skarpety
pocierasz skarpety i czujesz jak wystajace wloski delikatnie gryza cie w rece.
Zabieram. Lil.

Kolorowa zdobiona kurtka
Krawiec moze byc dumny ze swojego dziela. Ubranie, ktore wykonal jest wspaniale. Od razu widac, ze kurta zostala uszyta dla kogos waznego. Wykonana zostala z najlepszych materialow, ktore zszyte w calosc cudownie komponuja sie ze zlotymi zdobieniami na rekawach. Klamry do zapinania wykonane sa ze srebra zas wszystkie sznureczki zawieraja zlote nitki. Na plecach mozna zauwazyc przepiekny haft przedstawiajacy lecacego ptaka. Kurta posiada materialy chyba w kazdym kolorze jaki istnieje.

przyjrzyj sie klamrom
przygladasz sie klamrom i zauwazasz na nich wygrawerowany herb identyczny jak haft na plecach.
Zabieram. Lil

Stary wytarty surdut
Kiedys elegencki i wytworny obecnie zas przedstawiajacy sie w oplakanym stanie surdut nie jest juz w stanie spelniac innej roli jak wierzchniego okrycia na codzien. Kolor materialu wyblakl i gdzieniegdzie pojawily sie jasne plamy. Mimo wszystko szwy jeszcze mocno trzymaja.

przyjrzyj sie plamom
Zauwazasz, ze plamy pojawily sie od czesto uzywazania tego ubioru. Wytarte miejsca moga w kazdej chwili sie podrzec.
Zabieram. Lil

Edit:
Czy rozne "unikatowe" rzeczy tez mozna? Wydaje mi sie, ze to dodaje smaczku grze. I bedzie mozna zapelnic puste lokacje. Zawze mnie denerwowalo w mudach, ze wszystko w lokacjach istnialo tylko w opisach... i nie mozna bylo tego wziac. To ja pisze

Male drewniane pudeleczko
Zostalo wykonane z wielu kawalkow drewna. Zas kazdy z nich jest innego rodzaju. Mamy wiec tutaj lipe, dab, sosne i jeszcze pare innych rodzajow drewna. Prawdopodobnie wykonawca nie mial dosc materialow by wykonac je z jednego drewna. Na jednej ze scian zauwazasz trzy malutkie prostokaty.

ob prostokaty
Przygladasz sie, ale nie zauwazasz z nich nic wyjatkowego. Ot, malutkie kawalki drewna wcisniete w otworki.

Rozbij pudeleczko
Mocno rzucasz pudeleczkiem o ziemie jednak jednak ono o dziwo nie rozlatuje sie.

nacisnij prostokaty
Probujesz wscicnac wszystkie drewienka, ale nie udaje ci sie.

[I tutaj mam problem. Chodzi o to by wciskac w odpowiedniej kolejnosci. NIe wiem jednak ja to rozwiazac "technicznie" bo sie nie znam Ale mysle, ze jezeli pomysl sie spodoba to juz wizowie sobie poradza. Wystarczy wtedy wymyslic kolejnosc wciskania przyciskow.]

nacisnij pierwszy przycisk/prostokat
Slyszysz cichutkie klikniecie zapadki. (jezeli ma byc w kombinacji wcisniety jako pierwszy)
Nie mozesz wcisnac przycisku. (jezeli ma byc pozniej)
[i tak z kazdym. Jednak ja nie moge tego ustalic z powodu braku wiedzy techniczej ]

Po wcisnieciu odpowiedniej kombinacji.

Pudeleczko otwiera sie i ze sroda wypada malutki pierscionek.

Maly stalowy pierscionek
Wykonany niedokladnie i w pospiechu maly pierscionek wyglada nieatrakcyjnie. Nierowno zostal odlany i ma teraz nieregularny ksztalt. Po chwili jednak zauwazasz wygrawerowany napis "szukajcie a znajdziecie..."

[Nie wiem jak inni, ale ja lubie takie male smaczki A pudeleczko moze byc potem pojemniczkiem na kosztownosci zabezpieczonym szyfrem ]
  Co to są Pałuki
Ponieważ znajduję różne określenia regionu Pałuk, proszę o dyskusję cz mam rację na temat granic Pałuk.
Cytuję za http://www.ttt.turek.net.pl/?action=informacje&idin=74&ids=3
...
Pałuki - region etnograficzno-historyczny, za stolicę którego uważa się Żnin, leży w północno-wschodniej części Niziny Wielkopolsko-Kujawskie, zajmując część Wysoczyzny Gnieźnieńskiej, która geograficznie stanowi zwartą całość z Wielkopolską, i stanowi jeden z najciekawszych odcinków Szlaku Piastowskiego. Czasami uważa się je za obszar przejściowy między Wielkopolską a Kujawami i Pomorzem.
Granice Pałuk na północy i wschodzie biegną Notecią, na południowym wschodzie - doliną Foluskiej Strugi, na południu - Wełną. Granica zachodnia przebiega przez Rogoźno i Margonin, choć czasem wyznacza się ją też na linii Wągrowiec-Jez. Kaliszańskie-Smogulec.
Pałuki zajmują powierzchnię 2000 km2 istnieje kilka teorii na temat pochodzenia nazwy regionu. Jedna z nich - najbardziej powszechna mówi, iż nazwa Pałuki wywodzi się od łukowatego czyli pagórkowatego terenu poprzecinanego licznymi jeziorami, których jest tu aż 130, wokół których rosną podmokłe łąki zwane łęgami. Stosunkowo czyste jeziora, duże połacie lasów ( 25 % powierzchni ) oraz liczne atrakcje turystyczne już od dawna przyciągały turystów.
W dawnych czasach słowo "Pałuki" było zawołaniem rycerzy, którzy wyrośli z tej ziemi i od wieków byli z nią związani.
Bogactwem naturalnym, które kryje w sobie ziemia pałucka jest sól kamienna (okolice Wapna, Damasławka), wapienie (Bielawy, Wapienno), duże złoża piaskowców, żwirów i iłów ceramicznych. Na łąkach występuje torf — kiedyś wykorzystywany jako opał. Dużą uwagę ludzką skupiał bursztyn kopalny poławiany w jeziorach. Duże Jezioro Żnińskie było dzierżawione przez poławiaczy bursztynu. Pierwsze ślady bytowania człowieka na terenie powiatu żnińskiego sięgają 10 000 lat p.n.e. Doskonale zachowanym reliktem osadnictwa jest słynny Biskupin z okresu kultury łużyckiej sprzed 700 lat p.n.e., ale podobne osady przebadano w Izdebnie, Smuszewie i - największą - w Sobiejuchach.
Z Imperium Rzymskiego na początku naszej ery przebiegał przez Pałuki Szlak Bursztynowy. W średniowieczu szlak ten, wiodąc z południa Europy, przechodził przez stolicę Pałuk - Żnin. Pałuczanie byli jednym z sześciu plemion, które stworzyły państwo Polan, dając tym samym początek państwowości polskiej. Do I połowy XVII wieku Pałuki były jednym z najbogatszych rejonów Polski zachował odrębność kultury ludowej, gwarę, poczucie więzi regionalnej oraz lokalny patriotyzm.
Pałuki są ciekawym regionem etnograficznym. Mężczyźni na Pałukach nosili czarne buty z cholewami i wpuszczone w nie spodnie w kolorze czarnym lub ciemnogranatowym, a odświętnie i białe. Biała lub kolorowa, ale jednobarwna koszula, a na szyi zamiast krawata kolorowa chusta. Na to długa, lecz krótsza niż w innych częściach Wielkopolski sukmana z odwijanym kołnierzem i klapami. Strój kobiety zależny był pod względem barwy i nakrycia głowy od wieku. Oprócz chusteczek mężatki nosiły koronkowe płaskie czepce wiązane po bokach, z bardzo długimi, sięgającymi poza kolana końcami. Typowy element zdobniczy to stylizowane kwiaty. Ponadto bluzka ze ściągniętym w okolicy nadgarstka rękawem i długim, marszczonym mankietem. Pod szyją koronkowa kryza, haftowany stanik i długa spódnica Charakterystyczne są hafty białe na białym lub szarym płótnie.
  Jaka jest dziewczyna Springfielda?
Od pierwszego września w sklepach Springfield będzie można poczuć atmosferę zupełnie inną niż do tej pory. W przestrzeń, w której królowały prawdziwie męskie nastroje, wkradną się kobiece ploteczki. Między półki z garniturami zawitają bluzeczki, spódnice, sukienki, torebki, buciki i buciska. Pierwsza kolekcja Springfield Woman na sezon jesień-zima 2006-07 to sześć różnych linii: trzy miejskie i trzy bardziej sportowe. Każda z nich opowiada inną historię, spośród których każda młoda kobieta wybierze swój kawałek świata.

FREE FESTIVAL
Linia inspirowana festiwalami rockowymi dawnych lat, wypełniona duchem hippi lat 70. Kusi wzorzystymi elementami charakterystycznymi dla tego pełnego historii stylu retro. Obfituje w tkaniny bawełniane, miękkie w dotyku, jak również w dżinsowe inspiracje vintage i dżerseje z tkaninowymi detalami na rękawach. Dodatkową energię wszczepia w te propozycje iskrząca się, odważna gama barw. Błękit, dzika, intensywna zieleń, czerwień czy pomarańcz łączone są z akcentami szarości, beżu i czerni.

ROCKY DANDY
Źródłem tej miejskiej linii jest wizerunek Davida Bowie, Kate Moss i atmosfera lat 60. Idealne szaleństwo dla długonogich, które wyglądają świetnie w dopasowanych spodniach. Springfield proponuje szare i czarne dżinsy gumki, a także spodnie rurki z różnych lżejszych materiałów w kolorze antracyt lub czarnym. Mnóstwo propozycji jest także ze spranego denimu, który nie opuszcza miłośników mody od kilku sezonów. Dla koneserek bardziej kobiecych krojów Springfield przygotował romantyczne koszule i bluzki oraz delikatne, wdzięczne topy bieliźniane. Tak jak w całej kolekcji także i tutaj dominują naturalne materiały: sporo jest sztruksu i welwetu o różnej grubości i fakturze, a także delikatnych tkanin bawełnianych. Oprócz soczystych odmian różu i fioletu dominują barwy spokojne: czerń, antracyt, szary, biały i kremowy.

ESKIMO SPORT
To odważna wersja stylu kanadyjskiego podróżnika, idealna dla kobiet ceniących wygodę i luz. Ocieplane oraz pierzaste elementy odzieży, swetry w szachownice, wysokie spodnie i dżinsowe koszule to elementy niezbędne dla dziewczyny marzącej o zimowych przygodach. Dla lubiących wyszukane wykończenia Springfield ozdobił te puszyste ubrania masą detali takich jak frędzle, hafty, elementy skórzane, pompony czy blaszki. Oprócz kilku propozycji z nylonu większość uszyta jest z naturalnych tkanin: bawełny, wełny oraz różnego rodzaju skór.

RECYCLED BEATNIK
Kolekcja dla miłośniczek wielkomiejskiego stylu życia, zapatrzona w paryżanki lat 60. To linia dla kobiet ceniących wszelkie elementy odzieży, które podkreślają urok ich płci. Topy z wielkimi guzikami, minispódniczki zalotnie odkrywające nogi, płaszcze z wyraźnie zaznaczoną talią, spodnie rurki, a także fikuśne czapeczki, berety i chińskie spodnie z szerokimi nogawkami. Do tych wdzięcznych propozycji projektanci użyli delikatnych kobiecych materiałów takich jak jedwab, cieniutka bawełna, ale nie zabrakło także welwetu i cienkiej wełny.

NOSTALGIC TREASURE
Nostalgiczny charakter linii wyraźnie kryje w sobie nutkę brytyjską oraz elementy strojów jeździeckich. Najbardziej charakterystyczne są spodnie rurki, często ozdobione szelkami, oraz krótkie kurtki w charakterystyczną angielską kratę prince de Galles. W linii tej znalazły się również hipisowskie rozszerzane spodnie oraz spódnice rurki. Wiele propozycji jest zabawnie wykończonych elementami skórzanymi lub futrzanymi.

URBAN ANGEL
Kolejna miejska propozycja, tym razem obfitująca w złocone detale oraz elementy towarzyszące zazwyczaj bieliźnie. Linia ta to delikatne materiały, koronki, frędzle oraz falbanki w kolorowe wzory. Kobiece tkaniny, jakimi są satyna czy jedwab, wykończone zostały guzikami i innymi elementami w kolorze złota.

* SPRINGFIELD – europejska marka odzieżowa dla młodych mężczyzn i kobiet. W swojej ofercie posiada odzież, obuwie oraz akcesoria na każdą okazję. Klienci mogą znaleźć zarówno odzież sportową, casual, jak i elegancką.

Springfield ma w Polsce 7 sklepów w 4 miastach:
– Warszawa: Galeria Mokotów (kolekcja męska i damska), Centrum Handlowe Reduta, Wola Park, Centrum Handlowe Arkadia;
– Kraków: Galeria Kazimierz;
– Poznań: King Cross Marcelin (również kolekcja męska i damska);
– Łódź: Manufaktura (również kolekcja męska i damska).
  STRÓJ DAMSKI
Giezło:
Wywodzi się od XIII w. koszuli (smocks), krojonych jak męskie i tak samo szytych, tyle że bez klinów pod pachą. Często przewiązywane były pod biustem szerokimi pasami (może w formie biustonosza....). W XIII w. rękawy smocks zaczynają być wywijane na rękawy sukni wierzchniej, często chroniąc bogate hafty na tychże. W XIV w. następuje rozdzielenia funkcji smocks i sukni spodniej. Powstaje forma giezła, z cieńszego materiału żeby się nie fałdowało pod suknią, zanikają również rękawy na rzecz grubszych ramiączek. Pod koniec XIV wieku giezła szyte są z coraz cieńszych materiałów i na coraz cieńszych ramiączkach, co osiąga kulminację w XV w.


Nogawice:
Sięgały nad kolano, obcisłe jak u panów i w ten sam sposób szyte, również z sukna, znaczy się naszej wełny (flausz). Zazwyczaj białej. Jeśli ktoś się pokusi jednak na szycie nogawic z bawełny, lnu, płótna niech pamięta że zawsze będą one mniej dopasowane niż wełniane. Nogawice były spinane pod kolanem podwiązką, przewiązywaną lub zapinaną na klamerkę, czasem wyszywaną w różne sentencje (tzw. le mot) A skoro panowie mieli nogawice zapinane na haftki przy stopie, by lepiej przylegały do kostki.

Cotte Simple:
Prosta wełniana suknia, przylegająca w górze, od bioder przechodząca w fałdy, sznurowana najczęściej z obu boków. W ubiorze wiejskim spotykane jest również, dla wygody, sznurowanie z przodu, w takich wersjach również pojawiają się rękawy dopasowane, sięgające tylko do łokcia. W innych typach rękawy były długie i wąskie. Do sukni z krótszym rękawem można było doczepić długi rękaw z innego materiału, zazwyczaj bardziej reprezentacyjnego niż cała suknia. Mocowano go na szpili przypinanej do połowy długości właściwego, krótkiego rękawka sukni, raczej nie na samym jej ramieniu, choć i takie przykłady można spotkać. Rękawy były DOCZEPIANE na szpile, nie dosznurowywane!!! W trakcie prac domowych na tych sukniach kobiety nosiły fartuchy zawiązane nisko na biodrach. Nieodłącznym elementem cotte simple był pasek, na którym kobieta nosiła klucze, i torebkę z igielnikiem, nożykiem i innymi drobiazgami.

Suknie spodnie:
Zakłądane były na giezło, posiadał prosty, wąski rękaw, szyte były z całego kawałka materiału, nie odcinane w pasie, najczęściej wiązane z przodu, z tyłu lub z boków.


Suknie wierzchnie:
W połowie XIV wieku zaczęła się moda na dekolty szersze, lecz płytsze, mocniej rozchodzące się na ramiona. Zaznaczono na sukniach również pionowe rozcięcie kieszeni, odszyte wtedy futrem. Rękawy skrócono i ozdobiono zwisającą nad łokciem futrzaną ozdobą, przy sukniach skromniejszych- wycinanką z sukna („psie języki”). W pierwszych latach XV w. suknie wierzchnie są wąskie i przylegające w górze, od bioder natomiast są rozszerzane klinami i układają się w fałdy.


Nakrycia głowy:
Bardzo popularnymi i zazwyczaj noszonymi przez kobiety z ludu i mieszczki nakryciami głowy były kaptury z sukna, zazwyczaj czarne, z podszewką, usztywnione i sterczące nad czołem. Również czepce /kruzeler/ i inne typy kapturów, oraz wszelkiego rodzaju zawoje z płótna, oraz kapelusze słomkowe.
<-hennin



Inne suknie:
Cotardie damskie:
  Moda w średniowieczu - Artykuł z forum
Ideał urody kobiecej: najpiękniejsza kobieta to kobieta w ciąży! Krój i sposób noszenia ubrań miał podkreślać wysunięty brzuch i lekko przegięty do przodu kręgosłup - suknie przepasywano wysoko pod biustem aby poniżej pasa tworzyły efekt brzuszka Do tego bardzo modne było wysokie czoło - panie zaczesywały włosy do tyłu lub wręcz depilowały część włosów znad czoła. Do tego dochodzą najmodniejsze piersi - niezbyt duże, za to koniecznie krągłe i symetryczne. Dekolt nie jest niczym bezwstydnym - niektóre suknie były naprawdę głęboko wykrojone, za to odsłanianie nóg jest okrutnym bezeceństwem - suknia sięga do ziemi.

Ideał urody męskiej: facet powinien mieć trzy rzeczy by być ideałem w sensie fizycznym:
a) szerokie, barczyste ramiona,
b) wcięcie w talii i
c) długie, smukłe nogi.

Całość ma przypominać trójkąt osadzony na dwóch tyczkach . Tak jak u pań, stroje męskie mają uwypuklać pożądane cechy - średniowieczne spodnie, czyli nogawice, były dopasowane do nóg, kaftany watowane na piersi i ramionach by "dodać" noszącemu trochę ciała, za to dopasowane i wcięte w pasie. Do tego dwa typy fryzur, które uchodziły na najmodniejsze:
a) włosy sięgające ramion, swobodnie spływające;
b) fryzura en ecuelle (po francusku dosłownie "od miski"), czyli włosy przycięte równo na okrągło nad uchem, wszystko poniżej wygolone na zero.

Teraz słów kilka na temat samych ciuchów i biżuterii, dodatków itp. Na przełomie XIV i XV wieku ścierały się dwie tendencje w modzie - starsza, tradycyjna, lansująca ubiory ściśle dopasowane do ciała, z wąskimi rękawami, wcięte w talii, zapinane na dużą ilość guzików oraz młodsza, obecna szczególnie w kręgach bogatszych ludzi, stawiająca na ubrania szyte z dużej ilości tkaniny, obficie fałdowane, z wielkimi dekoracyjnymi rękawami, wysokimi kołnierzami itp. Ubrania najczęściej szyto z wełny - sukna, flauszu, samodziału (zależnie od zamożności), paleta barw równie bogata jak dzisiaj choć kolory miały o wiele większe znaczenie. Unikano żółtych ubrań, bo te były noszone przez Żydów i prostytutki. Czerń i mocna czerwień były kolorami drogimi do uzyskania, najpowszechniej noszono brązy, zielenie i szarości oraz różowy (panowie też!)

Poza wełną powszechnie używano lnu, głównie na bieliznę i podszewki (praktycznie wszystkie ubrania w średniowieczu miały podszewkę), od połowy XIV wieku upowszechnia się bawełna. Dla bogaczy (jak dzisiaj) dostępny był naturalny jedwab oraz jego różne pochodne - aksamit, brokat, złotogłów itp, nierzadko tkane w dekoracyjne wzory lub bogato haftowane.

Ubranie w średniowieczu zawsze było trzywarstwowe - kolejno bielizna/szata spodnia/szata wierzchnia. Bieliznę prano regularnie, szaty wierzchnie zazwyczaj jedynie wietrzono i trzepano z kurzu (nie mieli wtedy płynów do prania wełny ). Praktycznie zawsze noszono nakrycie głowy - kapelusz, czapkę, chustkę, czepek itp. - chodzenie bez nakrycia głowy było nieeleganckie, tak samo chodzenie bez paska.

Buty zawsze kończyły się w szpic, w ekstremalnych przypadkach noski były bardzo długie (ale właścicieli takich butów uważano za bufonów i pozerów).

Za symbol bogactwa i statusu uchodził rodzaj posiadanego futra - chłopi mieli baranie kożuchy, mieszczanie futra z lisów i wilków, szlachta bobry i kuny, najwięksi bogacze sobole, gronostaje i popielice.

Poza pierścieniami, naszyjnikami i ozdobnymi łańcuchami (jak dzisiaj u burmistrzów) do elementów biżuterii zaliczano ozdobne zapięcia przy płaszczach, kosztowne klamry i okucia przy paskach oraz ozdobnie wykonane guziki, nierzadko ze srebra lub złoconego mosiądzu.

Średniowieczne ubrania w ogóle nie miały kieszeni! Wszystkie podręczne drobiazgi noszono przy pasku w sakiewkach, trzosach i torebkach.

Praktycznie nie stosowano makijażu (w przeciwieństwie do starożytności i epok następujących po średniowieczu). Jedynym wyjątkiem były brwi - modne panie goliły lub depilowały brwi, by na ich miejscu namalować czernidłem cienką kreskę. Stosowano perfumy i pachnidła.



p.s. źródła:
"Historia Ubiorów" Marii Gutkowskiej-Rychlewskiej
oraz
"O Modach i Strojach" Małgorzaty Możdżyńskiej-Nawotki.
  Rekrutacja
REKRUTACJA DO DRUŻYNY YGGDRASILL
Nasza niezbyt liczna, lecz zgrana drużyna postanowiła rozszerzyć swoje szeregi i ogłasza rekrutację! Zajmujemy się odtwórstwem ludów zamieszkujących Skandynawię (X-XI w.) w szczególności okolice Birki. Jako, że jesteśmy grupą fascynatów epoki wczesnego średniowiecza stale poszerzamy swoją wiedzę w dziedzinie historii, kultury jak i rekonstrukcji. Tak, więc od kandydatów będziemy wymagać pewnego zakresu w tej dziedzinie. Staramy się uczestniczyć w pełni w „żywej rekonstrukcji” tak, więc wyjeżdżamy na liczne festiwale i tym podobne imprezy. Jest to czas nie tylko służący poznaniu nowych wiadomości, metod rzemieślniczych, ale i zawarcia nowych znajomości a przede wszystkim spotkania się z członkami drużyny z najdalszych zakątków kraju. Kandydat powinien prezentować sobą odpowiedni poziom dobrego wychowania- nie tolerujemy chamstwa i wulgarności(tyczy się to zarówno młodych jak i starszych). Kandydaci maja możliwość wyjeżdżania na wyjazdy i w pełni uczestniczenie w nich. Kandydaci poniżej 18 roku życia nie będą dopuszczeni do walk i obowiązani są o dostarczenie zgody opiekuna na wyjazd przed imprezą. Po okresie kandydatury członkowie drużyny podejmują decyzję odnośnie przyjęcia kandydata na stałe.



WYMAGANIA
Nasze wymagania minimalne dotyczące stroju:
Przyjęci do grona kandydatów powinni skompletować strój podstawowy:
- Strój męski: spodnie, koszula i/lub giezło, tunika wełniana męska, buty, pas krajka, owijki krajkowe(min 1m owijak) oraz owijacze;
- Strój damski: suknia i/lub giezło, fartuch, tunika wełniana damska, buty, pas lub krajka ;
- Ekwipunek: kubek lub róg do picia, drewniana łyżka, miska (gliniana lub drewniana).
Stroje powinny być w kolorach łatwych do wytworzenia na ówczesne czasy: biel, szary, różne odcienie brązu. Zakazujemy używania kandydatom kolorów bogatych mocny czerwony, niebieski, żółty gdyż ubrania powinny odzwierciedlać status w drużynie.
Biżuteria powinna być równie uboga tj. mosiądz, stal ewentualnie brąz.
Materiały, z których powinny być uszyte stroje to wełna, radzimy ograniczenie ilości lnianej garderoby z przyczyn poprawności archeologicznej- len był sprowadzany ze słowiańszczyzny nie uprawiano go w Skandynawii.
Co do haftów i splotów krajek: powinny być adekwatne do stanu, który przedstawiacie, oraz powinny być wykonane z wełny rzadziej z lnu kolorystyka jak już wspomniałem wyżej. Radzę również konsultowanie wykrojów ubrań i sposób ich szycia z Sigrid.

Nasze wymagania minimalne dotyczące wojaczki:
Jak już wyżej wspomniałem wymagania stawiane wojom są trochę większe. Podstawowy warunek to mieć ukończone 18 lat i posiadać odpowiednie uzbrojenie. Minimum to: hełm z osłoną karku, przeszywanica, karwasze, rękawice, tarcza oraz topór. Przed zakupem uzbrojenia radzimy poradzić się innych wojowników odnośnie jakości i prawidłowości wykonanego sprzętu przez rzemieślników. Drugim bardzo ważnym warunkiem są umiejętności bojowe, które można doskonalić we własnym zakresie i małych bitewkach.

Jeżeli po zapoznaniu się z naszymi wymogami nadal chcesz wstąpić w nasze szeregi niezwłocznie skontaktuj się z nami. Mail kontaktowy: sigvard@op.pl

Sigvard Vidarsson dnia Nie 20:39, 09 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
  Skarpety i rękawice tkane igłą techniką Naalbinding
Skarpety były tak popularne w epoce Wikingów, jak są obecnie, dla obydwu płci. Technika, jaką stosowano przy robieniu skarpet była w dużym stopniu podobna do szydełkowania i nazywała się naalbinding. W języku polskim nie ma dobrego odpowiednika dla tej nazwy, stąd dalej nazywać będziemy tę technikę "tkaniem igłą" a produkty "zrobionymi igłą" lub "na igle".

Historia
Technika wytwarzania tkaniny poprzez zaplatanie pętelek z wełny za pomocą igły datuje się na okres neolityczny. Najwcześniejsze znaleziska (wełniana rękawiczka), które bez wątpienia mogą być określone jako naalbinding pochodzą z Asle Mose, ze Szwecji, datowane na ok. III do IV w. n.e., lecz do tego czasu technika ta była już bardzo rozwinięta. Z ok. IV-VI w. z Egiptu pochodzą skarpety, do złudzenia przypominające robotę na drutach, i z tego powodu technikę tę nazywa się czasami 'robótka na jednym drucie'.
Z Epoki Wikingów pochodzą dwa przykłady rękawiczek z Islandii i fragmenty robótek z grobów z Finlandii. Mamy też fragment brokatowej złotej taśmy jedwabnej z X wieku z Mammen, Dania, oraz czapkę z IX-X wieku, z Antinoe, Egipt. Krótkie skarpetki do kostek znaleziono w Yorku, Wielka Brytania, a podkolanówki w średniowiecznej Szwajcarii. Z Nowogrodu pochodzi dziewięć fragmentów tkaniny wykonanej tą techniką, lecz tylko jeden datowany jest na X wiek, pozostałe są późniejsze. Otwartą kwestią pozostaje pytanie, czy skarpety były szeroko rozpowrzechnione wśród Anglosasów. Dowody ze znalezisk są niejednoznaczne, gdyż zazwyczaj okolice stóp w grobowcach nie zachowały się w zbyt dobrym stanie. Być może dziewczynka z grobu C7 w Totternhoe, Bedfordshire, miała na sobie pończochy lub skarpety, lecz opieramy się jedynie na odcisku jej stóp w błotnistej ziemi. Słowa meo, socc i caerles oznaczające jakiś rodzaj okrycia dla stóp, występują w tekstach Anglosasów, lecz czy oznaczały one skarpety, pończochy czy buty, tego nie wiemy. W anglosaskich manuskryptach na ilustracjach widzimy obydwie płcie w butach do kostek, które zakrywałyby krótkie skarpetki lub gołą stopę. Mężczyźni ubrani są w luźne na udach, zebrane wokół łydek owijaczami spodnie. Jednakże, np.: skandynawski król Knut (w BL Stowe MS 944 z 1020-30 roku) jest ubrany w przylegające spodnie lub skarpety do kolan, z ozdobną taśmą naszytą tuż pod kolanem.
Większość zachowanych przykładów, datowanych na okres po X wieku pochodzi ze Skandynawii, Finlandii, Polski, Rosji, i z bogatych królewskich i kościelnych grobowców z całej Europy. Skarpeta wykonana techniką naalbinding, datowana na późne średniowiecze została znaleziona w Upsali, Szwecja. Technika ta była znana w północnej Europie, oraz w górzystych rejonach Centralnej Azji, gdzie jest z powodzeniem stosowana do dzisiaj. Ostatnie odnalezione w Szkocji egzemplarze datuje się na XVIII wiek!

Technika
Technika naalbinding'u, jak każde wikińskie rękodzieło, może początkowo wydawać się zarówno praco- jak i czasochłonna. Jednak po opanowaniu podstawowego splotu (a jest ich około trzydziestu odmian!...) możemy utkać sobie całkiem zgrabne skarpetki lub rękawiczki w stosunkowo krótkim czasie. Aby wykonać skarpetę techniką naalbinding będzie potrzebna igła o tępym czubku z dużym uchem (taka, jak do haftu krzyżykowego lub gobelinowego) i nić wełniana. Najlepiej, jeżeli będziemy się posługiwać grubą igłą kościaną, jeżeli nie dysponujemy takową, spróbujmy pracować drugą stroną igły metalowej, czyli wbijać ją "uchem", nie czubkiem. Im grubszej wełny użyjemy tym grubszą skarpetę wykonamy. Pamiętajmy jednak, że w grubych wełnach nić ma tendencję do rozplatania się na pojedyncze włókna, z których została spleciona, i będzie nam bardzo trudno rozróżnić poszczególne pętelki. Prawdopodobnie najtrudniejszym etapem w naalbinding'u jest zrobienie pierwszego rzędu pętelek wokół pierwszego 'oczka'.

Zdjęcia:


splot naalbinding


skarpeta naalbinding
-------------------------------------------------------------------------
Źródła:
http://www.regia.org/naalbind.htm
http://www.draconia.pl/index.php?strona=ubior_naalbiding
  Sztuka panowania nad wiatrem
Nie zamierzałam teraz, ale w sumie dlaczego nie... :>
Niestety niemal wszystkie pochodzą sprzed pół roku... Cierpię na rutynę bezproduktywną...

W zakurzonym świetle

Mam tyle czasu
jest jak luźna leniwa nić
nade mną strop
fruwają ażurowe motyle
przygaszony blask zza okiennic
zachodzi
wschodzi

nieskończoność upozorowana

upadają minuty
ciężko jak ołów
powoli jak marsz żałobny
kropla niekochana
boli

kolejna nieskończoność

aparat słuchu
pospiesznie mobilizuje aparat mowy
co się dzieje w twej odwiecznej nieskończoności
zgadnij

i kto by
ach!
pomyślał
że czekam

***

Czasami myślę że najlepiej mi życzą
obrębione światłem brzeżki liści
ażurowe koronki kwiatów
haftowane na złoto kobierce traw
karminowe perły czereśni
nie żądając nic w zamian
wątpię w ludzi, wątpię w siebie
przyznaję
w tej złożoności nie sposób zachować wszystkie zmysły
które trzymają przy naturze
wszyscy święci nie byli tak święci
jak stara lipa przed moim domem

Ostatnia miłość

Napisałam do ciebie o braku wartości.
Gdybym była,
spojrzałbyś pewnie na mnie ze zdziwieniem
w szklanych twoich oczach, których nie ma.
Zamiast tego był jedynie brzęk kruszonego mięśnia sercowego,
który być może już nie występuje.
A palec biały złamał cię jak bańkę mydlaną.

Nie wiedziałam, że zniszczenie dokonuje się tak nagle.

Zatęskniłam za Nibylandią

Teraz skoro już wiem
że dwa pojemniki na wodę wydają inny dźwięk
i jak podzielić sznur pereł bez końca na trzy części
znam rozkład kwitnięcia i przekwitania kwiatów na Dzień Matki
liczę sekundy w ziarnkach piasku w klepsydrze
poznałam po co to wszystko
wiem że nie chcę być dorosła
dorośli poradzą sobie beze mnie

Boże niech zachowam tę błękitną tożsamość

Porzuceni

Jestem pewna że jest miłość
zamotana w kłębku wełny

siedzi w fotelu przed kominkiem
czyta nieromantyczną książkę

zapomniała chyba o nas
przecież każdy musi odpocząć

Poezja

Poezja, duch niecielesny,
słowa ciśnie mi do głowy,
ciśnie do nieprzytomności.

Więc stawiam żelazne domki
z piasku - na szklanym fundamencie,
nić lekką z powietrza snuję
i wyplatam ulotne warkocze.

Zastawiłam pajęczą sieć
na srebrne sny i serca.
Myśli migotliwej nie uronię
w pościgu za nieuchwytnym czasem.

Kiedy trzeba,
z włosów wyczesuję perliste minuty.

Wspomnienie znad morza

W złocistym piasku nadmorskim zakwitły dzikie róże.
Pamiętam, że kiedyś ja przeżyłam to razem z nimi.
Dziś one kwitną i pachną,
w splocie gałęzi spokojnie wpatrują się w słońce.
Tam.
Gdzie indziej.

Tymczasem ja usycham z myślą,
że już nie ma na świecie miłości
i nie ma miłości bez miłości,
a pustkę wypełniono garścią błahostek.

Ubarwienie duszy

Konieczność
wylała na mnie pełen ceber
szaroburej cieczy.

Potraktowała mnie ona
ekspansywnie.

Moje "ja" zostało wciśnięte
w najzewnętrzniejsze granice.

Pomiędzy obcą niby-ektoplazmę,
wśród niej, pod nią,
uwięzione w pozornej lepkości.

W takich chwilach żałuję,
że istnieję na takich zasadach
na jakich muszę żyć.

Najlepiej wtedy
rzucić podłogą w ścianę.

Skoro nie będzie konstruktywnego komentarza, liczę na konstruktywną krytykę :)
  Ubrania kobiet
Już, już odpowiadam. Tylko ostrzegam, że to, co powiem jest tak w 80% prawdą, bo sama jej nie mam:P.

Sunnivo: Niestanka jest Słowianką, więc jej opaska jest inna (czyt. ma kabłączki). Nic mi nie wiadomo, by niewiasty wikińskie nosiły jakiekolwiek ozdoby doczepione do swoich opasek. Z reguły nie są one grube i nosiły je kobiety niezamężne. Mężatki bowiem musiały mieć albo chustkę lub czepiec na głowie (w kolorze naturalnym, lub jak były z klasy wyższej w kolorze białym). Jeśli natomiast panna dość długo przebywała na słońcu mogła ochronić się chustką czy czepcem, tylko musiał być on w jakimś żywym kolorze.
Nie wiem jednak czy była to ozdoba odświętna czy raczej noszono je na co dzień, bowiem mało odtwórczyń biega w takich opaskach (ale widywałam takie i możliwe, że są po prostu mało praktyczne czy wygodne dla większości). Natomiast wątpię czy nosiły je niewolnice z racji swego stanu społecznego, więc raczej to ozdoba kobiet wolnych. Ale mogę się mylić.

Inge: na pewno z racji wykonywanego zawodu wygodny i praktyczny. Na pewno też nie jest przesycony bogactwem, bo a) to klasa średnia b) taki kupiec ociekający bogatym strojem kojarzy się z pełną sakiewką i na gościńcu może źle skończyć (no chyba że rabusie potraktują go jakoś szczególnie). Wydaje mi się, że jak to niewiasta i zawód jej nie wymaga wygody czyli spodni powinna raczej biegać w sukni. Należy do klasy średniej, więc fartuszek powinna mieć. Dużej ilości koloru czerwonego, niebieskiego czy czarnego raczej nie powinna używać, a przy najmniej na codzień (bo od święta to może sobie zarobiła pracą na tak drogi kolor), chyba że czarny jest wełną (na północy żyły sobie bowiem ciemne owieczki, więc o taką nić nie było trudno w sumie), no ale może nie przesadzać. Dużo ozdób na stroju też raczej nie powinno być, hafty na codziennym stroju raczej nie jedwabne, bo nić jedwabna=kilka sztuk srebra więc tam ostrożnie.
Czyli powinna mieć na sobie: suknię spodnią, suknię wierzchnią i fartuszek. Płaszcz czy kaftan raczej w kolorach wygodnych na podróż (nie zbyt oczojedwabne i takie na których kurz i pył z podróży nie będzie bardzo widoczny), np. płaszcz polecam (ale to taka moja fantazja, nie wiem czy to było stosowane) dwukolorowy: jedna strona taka bardziej paradna do świąt czy bycia w mieście, a druga taka wygodna do tras i chomikowania się w gąszczu leśnym. Nie wiem czy to samo dałoby się zrobić z kaftanem. Przynajmniej nie będzie dość proste.
A różnice lokalne to najlepiej zaznaczyć na podstawie fartuszków i ozdobach typu brosze, fibule, jeśli są to ozodby na podstawie znalezisk dokładnie opisanych, bo nie wszystkie takie są.
To chyba tyle. A, Gotlandię to podciągaj strojem pod Szwecję, bo to je jedno, a Dania to głównie Hedeby. Bo z ozdobami to różnie jest jednak. Nie wszystko co potrzebujemy jest znalezione z odtwarzanego przez nas okresu i miejsca. Wiem coś o tem.
 



haft hafty komputerowe
haft krzyzykowy schematy
Haft krzyżykowy wzory
Haftu Artystycznego Haft
Haft Krzyżykowy 3.0
haft na koszulkach
Haft S.A.
Haft wełną od
hala targowa Tarnowskie Góry
half life za darmo
HAK HOLOWNICZY HAKI
Hale sportowe i widowiskowe w Kanadzie
hört niemand tan nevada dich
haki holownicz jeep
H dwa o
  • anna wojtyla
  • idz do podstrony 950
  • 2222ekskluzywne wizytF3wki2222
  • warszawa fotografia przedszkolna
  • mobile action ma 620